fot. scienceinpoland.pl

Bursztyn znany jest dzisiaj w Grecji pod nazwą kechrimbari, ale wciąż jeszcze funkcjonuje starożytna nazwa elektron (ilektro), która pojawiła się po raz pierwszy w Odysei Homera. Według eposu Penelopa, żona Odysam posiadała naszyjnik z paciorków bursztynowych. Jest to jednak surowiec niewystępujący naturalnie w Grecji, skąd więc wziął się tak daleko na południe od wybrzeży Bałtyku?

Bursztyn to w rzeczywistości skamieniałe krople żywicy drzew iglastych lub rzadziej liściastych, które wpadły do prarzeki Eridaku tysiące lat temu. Często w jego wnętrzu występują rozmaite inkluzje w postaci owadów i mikroorganizmów uwięzionych w żywicy lub też substancji nieorganicznych. Występuje w wielu odmianach i w wielu miejscach na świecie, jednak wiele złóż, np. na Sycylii czy Bliskim Wschodzie, odkryto stosunkowo późno. Najbardziej znanym i uważanym za najcenniejszy ze względu na przezroczystą żółtą lub pomarańczową barwę był bursztyn bałtycki, zwany sukcynitem, występujący na wybrzeżach Bałtyku od Estonii po Danię i Szwecję, a także w pasie lądowym ciągnącym się od Bałtyku aż po Wołyń. Pozyskiwano go jednak głównie w postaci wyrzuconej przez morze. Drugim ważnym źródłem tego bursztynu były Wyspy Brytyjskie, a konkretnie wschodnie wybrzeże Wielkiej Brytanii.

Ze względu na cechy wizualne przyciągające uwagę, kolor, połysk, stosunkową rzadkość występowania i tajemnicze pochodzenie, bursztyn był obiektem zainteresowania ludzi już od paleolitu. Na przestrzeni kolejnych stuleci tworzono z niego plakietki, różnego rodzaju paciorki, kolie, figurki zoo- lub antropomorficzne, a nawet przedmioty użytkowe jak czarki czy rękojeści mieczy. Były to oczywiście przedmioty o charakterze prestiżowym i magicznym, dostępne zwykle tylko dla elit społecznych.

Starożytny grecki naszyjnik z paciorków bursztynowych / fot. worldhistory.org.jpg

Już od pradziejów bursztyn był towarem ważnym, znanym i użytkowanym jednak głównie na obszarach jego naturalnego występowania. Dopiero gdy terytoria te zostały włączone w sieć wymiany dalekosiężnej, a bursztyn poznano i doceniono w innych kulturach, zaczął się on rozprzestrzeniać się po Europie różnymi drogami z jego wychodni nadmorskich. W ten sposób powstał tak zwany szlak bursztynowy znad morza Bałtyckiego nad Morze Śródziemne. Jest to określenie o tyle mylące, że nigdy nie istniała jedna konkretna trasa, którą transportowano bursztyn na południe; nie był to też jedyny surowiec, jakim handlowano. Istniało kilka głównych dróg biegnących znad Bałtyku nad Morze Śródziemne. Jedna z nich wiodła z okolic dzisiejszego Kaliningradu przez dzisiejsze Czechy, Austrię i Słowenię nad Adriatyk i do Italii, druga przebiegała przez tereny Ukrainy i prowadziła nad Morze Czarne. Kolejna trasa przebiegała drogą morską z Wielkiej Brytanii, gdzie obróbką bursztynu na szeroką skalę zajmowała się ludność kultury Wessex zamieszkująca te obszary w epoce brązu. Właściwy, lepiej udokumentowany „szlak bursztynowy” prowadził znad Bałtyku do Italii w czasach cesarstwa Rzymskiego i pośrednikami w handlu byli prawdopodobnie Celtowie. Z pewnością tą drogą bursztyn trafiał też do Grecji.

Na terenie Grecji wyroby bursztynowe pojawiły się po raz pierwszy w okresie panowania wczesnej kultury mykeńskiej w XVII wieku p.n.e. Dotychczas zarejestrowano tam ponad 3500 zabytków bursztynowych z tego okresu, a przeprowadzone na wybranej próbie badania jego pochodzenia wykazały, że ponad 80% to sukcynit czyli bursztyn bałtycki. Pozostała część pochodziła prawdopodobnie z Sycylii.

Okręg grobów szybowych w Mykenach. To tam znaleziono wiele zabytków z bursztynu / fot. miro.medium.com

Niestety nie można na obecnym etapie badań określić, w jaki sposób przebiegała wymiana, czy były to bezpośrednie, czy też zapośredniczone kontakty. Można jednak stwierdzić w Europie środkowej obecność wyrobów metalowych wykonanych niewątpliwie w Grecji. Były to najprawdopodobniej przedmioty, którymi płacono za bursztyn i inne towary z północy. Te przedmioty były następnie często naśladowane przez lokalnych rzemieślników, co świadczy o ich wyjątkowej atrakcyjności w lokalnej społeczności. Przedmiotem wymiany za bursztyn były też z pewnością materiały, które nie przetrwały do dzisiaj, takie jak np. purpurowy barwnik czy sól.

Wyroby z bursztynu spotykane w kulturze mykeńskiej to przede wszystkim różnego typu ozdobne paciorki. Analiza ich kształtów dowiodła, że zdecydowana większość z nich ma swoje analogie na terenach nadbałtyckich, co świadczy raczej o wymianie gotowego produktu, a nie surowego bursztynu w celu obrobienia na miejscu.

Oprócz wartości estetycznych i roli jako wyznacznika statusu społecznego, bursztynowi przypisywano też rozmaite właściwości lecznicze i apotropaiczne, tj. odstraszające złe duchy. Choć nie dysponujemy źródłami z czasów kultury mykeńskiej, teksty z Grecji klasycznej i Rzymu autorstwa choćby Arystotelesa czy później Pliniusza, dostarczają informacji o stosowaniu bursztynu na przykład jako kadzidła odstraszającego złe moce. Palony bursztyn istotnie wydziela przyjemny, sosnowy zapach. Tworzono z niego amulety, które zakładano dzieciom w celach ochronnych. Ponadto uważany był za panaceum – lek na wszystkie dolegliwości, o bardzo szerokim zastosowaniu w starożytności, o czym wspomina słynny lekarz Hipokrates. Najwięcej zabytków bursztynowych odkryto w grobach, co dobrze świadczy o jego wartości.

Burszynowy naszyjnik z mykeńskiego grobu, datowany na ok. 1600-1500 p.n.e. / fot. en.natmus.dk

Kariera bursztynu nie skończyła się na epoce mykeńskiej, choć na jej późnym etapie można zaobserwować spadek liczby przedmiotów z tego materiału, co zbiega się z kryzysem wewnętrznym tej cywilizacji. Bursztyn na ogromną skalę sprowadzali później dopiero Rzymianie, w szczególności za czasów Nerona, który zorganizował ogromną wyprawę w celu pozyskania tego surowca znad Bałtyku.

tekst: Dominik Stachowiak