Unia Europejska zapowiedziała możliwość wdrożenia sankcji wobec Turcji. Będą one omawiane na szczycie w Brukseli w dniach 24-25 września. Decyzja ta jest następstwem nielegalnych działań Turcji na Morzu Śródziemnym.

Josep Borrell, który przewodniczył spotkaniu, oświadczył, że jest gotowość do nałożenia sankcji na tureckie statki. Miałoby to polegać na pozbawienia ich dostępu do europejskich portów, towarów i sprzętu. Niewykluczone są także sankcje gospodarcze.

„Możemy przejść do środków związanych z działaniami sektorowymi, gospodarka turecka jest powiązana z gospodarką europejską” – powiedział Borrell na konferencji prasowej, odnosząc się do możliwych sankcji.

Borrell podkreślał, że: „najpilniejszą kwestią są wiercenia i obecność tureckich statków na wodach terytorialnych Grecji i Cypru”.

Spór między Turcją a Grecją zaostrzył się po tym, jak Ankara wysłała w tym miesiącu swój statek badawczy Oruc Reis w celu zbadania podmorskich złóż surowców na wodach terytorialnych Grecji. Dodatkowo relacje między Francją i Turcją pogorszyły się w ostatnich miesiącach w związku z rolą Ankary w Libii i basenie Morza Śródziemnego.

Grecki minister spraw zagranicznych Nikos Dendias pochwalił decyzję UE.
„Myślę, że strona grecka uzyskała to, co mogła: porozumienie w sprawie sankcji, jeśli Turcja nie ustąpi i nie wróci do stołu dialogowego” – powiedział Dendias po spotkaniu ministra spraw zagranicznych UE w Berlinie.

Źródło: ΑΠΕ-ΜΠΕ