„Ludzie, którzy tracą czas czekając, aż zaistnieją najbardziej sprzyjające warunki, nigdy nic nie zdziałają. Najlepszy czas na działanie jest teraz!” – Mark Fisher.

Czas na małe porównanie…

Dość długo czekałam by napisać ten post, chciałam najpierw zobaczyć, jak rozwinie się sytuacja w Grecji i w Polsce. Teraz, po ponad miesiącu kwarantanny, mam pewne spostrzeżenia. Przede wszystkim chciałabym porównać nastroje panujące w dwóch bliskich mojemu sercu krajach, skupić się tylko na nich. Jak Grecy zachowują się w trakcie kryzysu? O czym rozmawiają? Jakie jest nastawienie do kwarantanny?

Następnie chciałabym podsumować, co się dzieje u nas. Nie mieszkam w Polsce, ale na bieżąco czytam wiadomości oraz rozmawiam ze znajomymi i rodziną. Wszyscy przykładowo siedzą w domach i przestrzegają zaleceń. Dzisiaj widziałam filmik z Katowic: ulice były puste, a ruch samochodowy praktycznie zamarł. Kwarantanna jest przestrzegana.

W Grecji była mowa o koronawirusie od lutego, ale mało kto traktował temat śmiertelnie poważnie. Kiedy jednak we Włoszech wprowadzono kwarantannę dla 16 milionów ludzi, już nie było żartów. Zanotowano coraz mniejszy ruch w tawernach i kawiarniach, imprezy dla dzieci były odwoływane. Kiedy 27 lutego w Salonikach została zakażona pierwsza osoba, ludzie byli w szoku. Wiadomość spadła jak grom z jasnego nieba, ponieważ chyba nikt nie wierzył, że wirus tutaj dotrze. Akurat zbliżał się karnawał oraz słynne parady, m.in. w Rethymno. Do ostatniego momentu nie wiadomo było czy się odbędą, ostatecznie zostały odwołane.

Rząd prosił o zostanie w domach, ale niewielka liczba osób stosowała się do zaleceń, dopiero kiedy zamknięto przedszkola i szkoły, podejście do tematu zmieniło się o 100%. Praktycznie jednego dnia zostały zamknięte teatry, kina, stadiony, tawerny, kawiarnie, siłownie, centra handlowe. Część restauracji zaczęła funkcjonować sprzedając jedzenie bądź kawę na wynos. Po kilku dniach zostały wprowadzone dodatkowe obostrzenia, powstał specjalny numer, na który należy wysłać smsa- 13033 za każdym razem, kiedy chce się wyjść z domu. Powodów może być sześć:
1. Apteka, lekarz.
2. Zakupy tylko w okolicach domu.
3. Bank.
4. Pomoc osobom starszym, w potrzebie.
5. Uczestnictwo w pogrzebie, weselu bądź chrzcinach.
6. Spacer z psem, gimnastyka indywidualna.

Dostaje się smsa zwrotnego, swego rodzaju przepustkę oraz zabiera dowód osobisty udając się przykładowo na zakupy. W ciągu pierwszych dwóch tygodni wysłano 9 milionów smsów z numerem 6, czyżby Grecy pokochali sport? 😉 Potwierdzam: na plaży dużo osób spaceruje, biega, uprawia jogę. Oczywiście z zachowaniem odstępów. 😉 Na ulicy śmigają rowerzyści, teraz kiedy w końcu nie ma ruchu samochodowego. Jak dla mnie- pozytywna zmiana! Za brak wysłanego smsa (bądź braku dowodu) grozi kara 150 euro- bez odwołania.

W okresie świąt Wielkanocnych, mandat był podwójny. Wprowadzono zaostrzenia, ponieważ większość Greków tradycyjnie spędza Paschę na wsiach, hucznie świętując wśród licznego grona rodziny i przyjaciół. Rząd chciał tego uniknąć, także przez to kary zostały zaostrzone. Z tego co czytałam, mieszkańcy wsi rzeczywiście dostosowali się do zaleceń i o północy w Wielką Sobotę, zamiast zgromadzić się w kościołach, wyszli na balkony bądź tarasy swoich domów z zapalonymi lampadami w rękach i składali sobie życzenia na odległość.

Koniec kwarantanny jest planowany na 27 kwietnia, prawdopodobnie od 4 maja powoli zaczną otwierać się sklepy oraz kawiarnie. Studenci oraz uczniowie powrócą do szkół 10 maja. Hotele oraz kwatery, na dzień dzisiejszy, będą zamknięte do końca kwietnia. Takie są prognozy, ale jak to będzie wyglądać w praktyce? Przekonamy się za niedługo.

Oczywiście przez koronawirusa cierpi cała gospodarka, nie tylko w Grecji. Nikt nie jest w stanie przewidzieć konsekwencji. Jak w tej sytuacji pomaga rząd? Bardzo szybko ogłoszono plan pomocy społeczeństwu. Opłaty na rzecz państwa takie jak podatki, ubezpieczenia społeczne zostały odroczone do września. Wprowadzono zakaz zwalniania pracowników, a dla osób, które przestały pracować (tak ja – na papierze jestem dalej zatrudniona, ale nie dostaję wypłaty), został wypłacony jednorazowy zasiłek w wysokości 800 euro (po wypełnieniu wniosku dostałam zapomogę po dwóch tygodniach na konto). Małe firmy płacą 60% czynszu, studenci dostaną dofinansowanie do czynszu. Pojawiła się możliwość zamrożenia kredytu hipotecznego. Oprócz tego stało się coś, co do tej pory praktycznie było NIEMOŻLIWE: państwo zaczęło obsługiwać klientów elektronicznie! Biurokracja została bardzo ograniczona.

A jak sytuacja wygląda w służbie zdrowia? Bardzo szybko zostały zwolnione łóżka, w szpitalach zostali tylko pacjenci w najcięższym stanie. W szpitalu uniwersyteckim w Heraklionie powstało osobne piętro tylko dla pacjentów z covid-19. Codziennie personel dostaje jedną maseczkę. Lekarze pracują mniej, często tylko przychodzą na dyżury, tak by zminimalizować kontakt z dużą ilością osób. W kraju zwiększono o 50% ilość łóżek intensywnej opieki medycznej, dokonano zakupów sprzętu oraz środków ochrony zdrowia. Wiele prywatnych firm oraz instytucji wsparło kraj, m.in. Fundacja Stavrosa Niarchosa przekazała 100 milionów euro do walki z wirusem. 💪💪💪

Gorzelnia Ouzo Plomari oraz stowarzyszenie tradycyjnych gorzelników prefektury Heraklionu na Krecie przekazały tony alkoholu na produkcję środków antyseptycznych: Plomari 11 ton czystego alkoholu 96% podarowało szpitalom na pierwszej linii frontu: Publicznemu Sotiria w Atenach, Ogólnemu Evangelismos w Atenach, Vostaneio w Mytilene oraz Centrum Medycznemu Plomari. Alkohol pomoże w dezynfekcji pomieszczeń oraz personelu medycznego. Prefektura Heraklionu przekazała 4-5 ton tsikudia (raki) w tym samym celu.

Codziennie o godzinie 18.00 odbywa się konferencja prasowa prowadzona przez przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia oraz Ochrony Obywateli. Profesor Sotiris Tsiodras, specjalista od chorób zakaźnych, odpowiada z ramienia Ministerstwa Zdrowia za koordynację działań w walce z wirusem. Stał się jedną z czołowych postaci w walce. W skromny sposób, z niesamowitym taktem przekazuje informacje na temat koronawirusa. Bez paniki, bez straszenia, prostym językiem, cierpliwie wyjaśnia zagadnienia dotyczące pandemii. Jego wystąpienia nie są pozbawione wzruszeń, z bólem przekazuje informację o kolejnych ofiarach. Wzbudza zaufanie ludzi. Uspokaja ich. Przedstawiam wzruszające przemówienie profesora Sotirisa Tsiodrasa, w którym łamie mu się głos mówiąc o naszych rodzicach i dziadkach z cytatem, który przejdzie do historii. 💕 Ściska za serce.

„Η απάντηση που δίνω εσωτερικά, μέσα μου, και την αφήνω στην κρίση σας, είναι πως το θαύμα της ιατρικής επιστήμης του 2020 είναι η παράταση της ποιοτικής επιβίωσης αυτών των ατόμων, πολλοί από τους οποίους είναι μανάδες και πατεράδες μας, είναι γιαγιάδες και παππούδες. Δεν μπορούμε να υπάρχουμε ούτε και να έχουμε ταυτότητα χωρίς αυτούς.Όλοι είμαστε πολύτιμοι.”

„Odpowiedź, której sam sobie udzielam, w środku, i pozostawiam waszemu sądowi, jest taka, że cudem nauk medycznych roku 2020 jest przedłużeniem jakości przetrwania tych osób, z których wiele to nasze matki i ojcowie, babcie i dziadkowie. Bez nich nie możemy istnieć ani mieć tożsamości. Wszyscy jesteśmy cenni”.

W końcu po kilku latach, Grecja w mediach nie jest przedstawiana jako „czarna owca”, tylko jako przykład dla innych krajów Europy. Grecy, pomimo swojej niepokorności, stosują się do zaleceń, co widać m.in. w supermarkecie. Tylko dana ilość klientów może wejść- każdy dostaje kartę wstępu i kiedy wszystkie karty zostaną rozdane, należy czekać w kolejce (oczywiście z odstępem) na to, aż ktoś ze sklepu wyjdzie. Przed wejściem znajduje się płyn do dezynfekcji rąk oraz jednorazowe rękawiczki- każdy ma obowiązek je założyć. Zostały postawione wysokie szyby oddzielające pracowników na kasie od klientów, półki są pełne, niczego nie brakuje. Niestety laiki (grecki targ) są nieczynne, także moje ukochane warzywa i owoce od farmerów muszę zastąpić tymi ze sklepu, jakościowo myślę, że niezbyt się różnią, cenowo już tak.

Dzięki szybkiej reakcji państwa oraz wzorowej postawie obywateli, Grecja jest stawiana jako przykład. To mnie bardzo cieszy. Może dzięki temu nastroje są w miarę pogodne, a ludzie skupiają się na tym, co będzie po, a nie co jest teraz. Słychać dobre opinie na temat funkcjonowania państwa, co nieźle prorokuje na przyszłość. Może w końcu nadszedł czas na zmianę zakurzonego systemu? Może rzeczywiście Grecy chcą się zmienić, żyć w bardziej uporządkowanym świecie, gdzie prawo jest od tego, by je przestrzegać, a nie łamać?

A jak sytuacja wygląda w Polsce? Choć nie mieszkam w kraju, jestem na bieżąco; codziennie czytam i słucham wypowiedzi i włosy stają mi dęba. Co się dzieje? Co to za totalny chaos? Straszenie? Wprowadzenie paniki wśród ludzi? Zmuszanie do noszenia masek, dopóki nie pojawi się szczepionka?! I co potem będą obowiązkowe szczepienia, bo bez tego nie będzie można np. podróżować? W trakcie pandemii kolejna rozpoczęta dyskusja na temat aborcji? Akurat teraz jest na to czas? Politycy idący w grupie bez masek, bez rękawiczek i bez zachowanego odstępu plujący w twarz siedzącym w 40 metrowych mieszkaniach Kowalskim bez balkonów? Zamknięcie lasów? 5G? Milion teorii, totalna dezinformacja? Anonimowe wybory listowne z podaniem nazwiska i numeru pesel? O co tutaj chodzi?

Ja od wielu lat praktycznie nie oglądam telewizji, aktualnie wiele się nie zmieniło, natomiast korzystam z mediów społecznościowych oraz szukam w miarę niezależnych wypowiedzi, artykułów. Przez kilka dni zagłębiłam się w temat i zaczęłam sama panikować. Zapaliła mi się czerwona lampka w głowie i od wczoraj przystopowałam. Koniec z tym, nie będę zaśmiecać głowy i karmić się strachem. Skupiam się na tym, co mogę zrobić w tej sytuacji. Czytam, fotografuję, gotuję, piszę bloga, uczę się greckiego, wychodzę na długie spacery, oglądam filmy, uczę się montować filmiki oraz upiększać zdjęcia, uczę się o historii Krety. Staram się wykorzystać ten czas produktywnie, nie siedzieć z założonymi rękami. Ograniczyłam oglądanie seriali i więcej czytam motywujących treści, które wprowadzają w moje życie spokój i harmonię, a nie chaos i zamieszanie.

Po kwarantannie mam nadzieję szybko wrócę do pracy, czeka mnie przeprowadzka i mały remont, wrócę do wolontariatu w schronisku w Gouves oraz przy każdej możliwej okazji będę spotykać się ze wspaniałymi ludźmi, których tutaj poznałam oraz będę zwiedzać piękną Kretę w nowy dla mnie sposób: trekking, eksploracja jaskiń i wąwozów, zdobywanie szczytów górskich. Mam mnóstwo planów i na nich się koncentruję.

Podsumowując mój wpis chcę podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami: podchodźmy do pandemii bardziej na sposób grecki niż polski. Postarajmy się wyciągnąć coś dobrego z tej sytuacji, pomyślmy o naturze, która w cudowny sposób się regeneruje, gotujmy, chodźmy na spacery, cieszmy się zbliżającym latem, nie dajmy się opętać mediom. Ja już przestałam i czuję się o niebo lepiej! Strach, panika, frustracja są najniższymi wibracjami i nic dobrego nie wynika z poddawania się im.

Udostępniam również przepiękny teledysk do piosenki Alkisti Protopsalti „Hirokrotima”, który powstał „ku pokrzepieniu serc” dla osób na pierwszej linii frontu.

Napiszcie mi w komentarzach jak Wy radzicie sobie z kryzysem? Jakie są Wasze plany, kiedy skończy się kwarantanna?

Trzymajcie się cieplutko!
Wasza Marlena Poremba, autorka bloga Hedonistka Wiki na Krecie

💕Wierzę, że to w miarę szybko się skończy.
💕Wierzę, że nie pozwolimy, by nam odebrano wszystkie prawa obywatelskie.
💕Wierzę, że wrócimy do podróżowania, może tylko bardziej świadomego.
💕Wierzę, że przewartościujemy sobie to, co w życiu naprawdę się liczy.
💕Wierzę, że będziemy bardziej świadomymi konsumentami.