200. rocznica historycznej bitwy pod Petą była okazją do szczególnego upamiętnienia polskich filhellenów walczących o wolność Grecji w latach 1821-27.

27 maja w miejscowości Peta miała miejsce uroczystość rocznicowa, w której z ramienia Ambasady RP w Atenach uczestniczył Kierownik Wydziału Polityczno-Ekonomicznego Tomasz Wiśniewski i Attaché Obrony płk Jan Kurdziałek.

Bitwa pod Petą, stoczona 4 lipca 1822 r., była jedną z najbardziej istotnych bitew Powstania Greckiego i znacząco przyczyniła się do uzyskania wsparcia ówczesnej Europy dla walki Greków o wolność i suwerenność. Po stronie greckiej walczyli w niej ochotnicy (Filhelleni) z całej Europy, wśród nich kilkunastu Polaków. Filhelleni tworzyli dwa plutony, a dowódcą jednego z nich był polski oficer Franciszek Mierzejewski.

Uroczystość zorganizowana przez lokalne władze – Gminę Nikolaos Skoufas, we współpracy z Ministerstwem Kultury i uczniami miejscowej szkoły odbyła się na dziedzińcu kościoła pw. św. Jerzego, czyli w miejscu, gdzie grupa polskich filhellenów poniosła bohaterską śmierć.

W swoim wystąpieniu podczas uroczystości radca T. Wiśniewski nawiązał do niedawnych rocznic, 200. lecia Powstania Greckiego w 2021 r i 100. lecia Niepodległości Polski, które Polacy i Grecy celebrowali wspólnie i radośnie oraz „w wierze, że nasza wolność jest nienaruszalna, a mroczne chwile ludzkości należą do przeszłości i nigdy nie powrócą”.

„Dziś wiemy, że jest wręcz przeciwnie. Codziennie dowiadujemy się o nowych ofiarach krwawej inwazji Rosji na Ukrainę. Mężczyźni, kobiety, osoby starsze i dzieci giną w śmiertelnym konflikcie, który nie ma racjonalnego wyjaśnienia. Codziennie setki żołnierzy wysyłanych jest do walki na wojnie z ludźmi, którzy jeszcze niedawno byli ich sąsiadami, przyjaciółmi, a nawet krewnymi. Dzieje się to w Europie, zaledwie kilkaset kilometrów od Grecji i tuż za polską granicą. Wygląda na to, że ludzkość zapomniała lekcji wyciągniętych w miejscach takich jak Peta” – podkreślił radca.

Źródła: Ambasada RP w Atenach