Około 500 ankieterów spisu ludności w mieście Patra zrezygnowało do tej pory z swoich działań z powodu niegrzecznego, a czasami wręcz wrogiego zachowania osób, które proszono o wzięcie udziału w spisie powszechnym.

„Z 700 rachmistrzów do tej pory zastąpiliśmy 500, które zrezygnowały” – powiedział dyrektor Służby Statystycznej Achai Nikos Mourtzouchos w komentarzu do państwowego nadawcy ERT.

„Spotykamy się z wieloma trudnościami. Ludzie nie tylko nie chcą być policzeni, nie chcą zaakceptować rachmistrzów i z nimi współpracować. Spisujący dzwonią do drzwi i spotykają się z niemiłymi reakcjami, bowiem ludzie zatrzaskują im drzwi przed nosem. (…) Większość ludzi myśli, że rachmistrze są sprzedawcami lub dystrybutorami ulotek i trzaskają drzwiami, nie słuchając niczego, co mają do powiedzenia” – powiedział.