Niewielkie ilości słońca są dla nas korzystne, a nawet niezbędne. Słońce poprawia nasze samopoczucie,  aktywność fizyczną, pobudza wydzielanie wielu hormonów.

Promienie UV odgrywają kluczową rolę w produkowaniu przez skórę witaminy D chroniącej nas m.in. przed krzywicą czy osteoporozą. W ciągu trzydziestu minut na słońcu skóra daje nam tyle witaminy D, co wypicie 200 szklanek mleka.

Należy jednak pamiętać, iż oprócz dobroczynnego działania, słońce może wywoływać też wiele objawów niepożądanych, niekiedy tragicznych dla organizmu. Długotrwałe narażenie na promieniowanie słoneczne, a w szczególności na promieniowanie ultrafioletowe może być przyczyną poparzeń oraz bardzo poważnych zmian chorobowych skóry jak: udary, oparzenia, opryszczkę, skrzydlika (trójkątny fałd spojówki w kształcie skrzydełka owada na rogówce oka) i przyczynia się do rozwoju zaćmy oraz wywołuje najgroźniejszy nowotwór skóry- czerniak.

Co powinniśmy  wiedzieć?

W ultrafiolecie wyróżnia się trzy ważne składniki:

UV-A – (o długości fali 320-400nm) stanowi blisko 95 % całego promieniowania ultrafioletowego docierającego do powierzchni Ziemi. Działa z taką samą intensywnością przez cały dzień (rano i wieczorem) i dlatego długo  działając  na skórę powoduje szkodliwe zmiany w głębi jej struktury(niszczy włókien kolagenu i elastyny) co przyspiesza starzenie się skóry. UV-A degenerują komórki, co zagraża nowotworami skóry, w tym złośliwym czerniakiem skóry.

UV-B – dociera do powierzchni ziemi w znaczącej porcji – ok. 25% pierwotnej emisji słonecznej. Te promienie (o długości 290-320nm) docierają głównie do naskórka i skutkują pożądaną przez plażowiczów opalenizną. Ma bardzo silne właściwości rumieniotwórcze, wzmaga syntezę barwnika skóry i jest odpowiedzialne za oparzenia skóry. Ultrafiolet UV-B jest też przyczyną schorzeń oczu, takich jak katarakta czy alergia na światło słoneczne.

UV-C.– (o długości 200-290nm) przed jej promieniami chroni warstwa ozonowa atmosfery i do Ziemi praktycznie nie dociera. Pewnym zagrożeniem jest tzw. „dziura ozonowa”, która od czasu do czasu umożliwia przeniknięcie niewielkiej emisji tego promieniowania do ekosfery.

Promieniowanie UV-B pobudza specjalne komórki naskórka (melanocyty) do wzmożonego tworzenia pigmentu skóry – melaniny. U osób o białej karnacji pigment jest początkowo biały, jednak na drodze do górnych warstw skóry jest przyciemniany przez promienie UV-A, jak też częściowo przez utlenianie tlenem z krwi.

Melanina to pigment, którego ilość zwiększa się w skórze stopniowo pod wpływem opalania się-ciemnienie skóry pod wpływem pierwszych kąpieli słonecznych – to reakcja obronna naszego organizmu na nadmiar promieniowania ultrafioletowego.

U człowieka występują dwa główne typy melaniny: czarna eumelanina i czerwona feomelanina.

Osoby o jasnej karnacji mają znacznie gorsze zabezpieczenie skóry przed słońcem, niż przedstawiciele rasy negroidalnej (czarnoskórzy). U osób o jasnej karnacji skóra wytwarza dużą ilość czerwonej feomelaniny, zaś ograniczona jest zdolność do wytwarzania czarnej eumelaniny. Dlatego osoby te opalają się słabiej – głównie „na czerwono”, z tendencją do poparzeń! Ponadto cechują się zwiększonym ryzykiem popromiennych uszkodzeń skóry.

Przed opalaniem należy pamiętać o:

posmaruj się kremem z filtrem ochronnym na 20-30 minut przed   wyjściem na słońce – krem musi mieć czas na wniknięcie w skórę, by ją chronić oraz powtarzaj smarowanie kremem, co dwie godziny;

najbardziej równomiernie opalisz się w ruchu (np. podczas gry w siatkówkę plażową). Leżenie przysłowiowym plackiem na leżaku może spowodować oparzenia części ciała nadmiernie eksponowanych na słońce.

szczególnie narażone na działanie promieni słonecznych są: nos, ramiona, dekolt oraz granice między ciałem a ubraniem. Te miejsca należy szczególnie zabezpieczać, warto stosować na krem z wyższym faktorem. Na usta nałóż pomadkę ochronną z odpowiednim filtrem.

unikać zbyt długiego przebywania na słońcu w godzinach, kiedy promieniowanie jest najsilniejsze (zazwyczaj od godz. 11 do 16);

jeśli uniknięcie promieniowania nie jest możliwe – używać odzieży ochronnej;

dodatkowo chronić się używając nakryć głowy i okularów słonecznych;zaopatrz się w tzw. kosmetyki słoneczne do włosów (zawierają wysokie filtry UV oraz substancje odżywcze; zabezpieczają przed zniszczeniami spowodowanymi przez słońce, sól i chlor).Noś chustkę, kapelusz lub czapeczkę.

zapobiegać narażeniu niemowląt i małych dzieci na bezpośrednie działanie promieni słonecznych. Niemowlęta nie powinny przebywać w pełnym słońcu, a jedynie w cieniu i półcieniu ( najlepiej pod parasolem lub drzewem). Dzieci ok. 2 roku życia mogą już trochę „plażować” o ile są szczelnie posmarowane kremem z filtrem ochronnym o odpowiedniej protekcji i mają na głowie przewiewną i odbijającą promienie czapeczkę. Czas pobytu na słońcu nie powinien przekraczać jednorazowo 30 minut. Potem należy je zabrać, aby odpoczęły w cieniu i dostały coś do picia. Inaczej może dojść do niebezpiecznego cieplnego udaru słonecznego.

używać produktów ochrony przeciwsłonecznej chroniących zarówno przed promieniowaniem UVB, jak i UVA;

używać produktów ochrony przeciwsłonecznej w odpowiedniej ilości. Prawidłowe stosowanie kosmetyków jest tak samo ważne, jak ich wybór. Najlepiej zaopatrzyć się w kremy z jednoczesną ochroną przed UV-B i UV-A. Nie zaszkodzi, a pomoże skórze jeśli kremy te zawierają witaminy E, C, A , selen, cynk, itp. substancje, które przeciwdziałają powstającym w czasie opalania się wolnym rodnikom oraz regenerują skórę.

kąpiąc się, stosuj filtry wodoodporne, czyli takie, które chronią przed słońcem także w wodzie (na głębokość jednego metra dociera 50 % promieni UV-B i 77 % UV-A); Kropelki wody na skórze działają jak soczewki skupiające promieniowanie UV!

pewne rodzaje leków zwiększają wrażliwość na słońce, co wiąże się z poparzeniami i/lub powstawaniem trwałych przebarwień (np. niektóre środki antykoncepcyjne, przeciwdepresyjne czy moczopędne). Zapytaj lekarza, czy przyjmowane przez Ciebie leki nie mają takich właściwości

nie stosuj perfum przed wyjściem na plażę. Substancje w nich zawarte mają właściwości fotouczulające.