fot. facebook.com/ Centrum Koronki Koniakowskiej

Największa koronka koniakowska na świecie nie znajduje się wcale w Koniakowie, ale we wsi Istebna, stolicy gminy, do której Koniaków należy.

„Serwetka” ma 5 metrów średnicy i składa się z ponad 8 tysięcy motywów ułożonych w 20 rzędach. Do jej powstania zużyto ponad 50 km bawełnianego kordonka w kolorze kremowym. Waży 5 kilo.

Dzieło to zgłoszone zostało do Księgi Rekordów Guinessa. Powstało w ciągu 5. miesięcy od kwietnia do sierpnia 2013 r. Pracowało nad nim pięć pań koronczarek z Koniakowa: Marta Haratyk, jej córki – Danuta i Renata Krasowskie, Mariola Legierska i przyjaciółka – Urszula Rybka.

fot. Beata Indy Tyrna /Zwrot

Inicjatorką całego przedsięwzięcia była Lucyna Ligocka-Kohut, etnolożka i antropolożka, menadżerka kultury ludowej, założycielka fundacji Koronki Koniakowskie oraz Centrum Koronki Koniakowskiej. To ona zdobyła pieniądze na sfinansowanie tego przedsięwzięcia z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Firmował je Gminny Ośrodek Kultury w Istebnej. Onże jest właścicielem gigantycznej serwety i w jego siedzibie można ją oglądać na co dzień, na pięterku. Wstęp kosztuje złotówkę.

Warto wiedzieć

Tradycje koronczarskie w Koniakowie sięgają początków XX w i są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Koronki koniakowskie robi się szydełkiem a samą czynność nazywa się tu heklowaniem. Poszczególne motywy to kwiotki, które składają się na serwety, czyli rózie albo rózićki. Z koronki robi się tu również kołnierzyki, mankiety, rękawiczki, bluzki, spódnice, a nawet czapki, kapelusze i suknie ślubne. Parasolki. I oczywiście damską bieliznę – jakiś czas temu słynne stały się koniakowskie stringi. Są też koronkowe ozdoby bożonarodzeniowe i wielkanocne, biżuteria, abażury, witraże do okien, oraz tzw. łapacze snów.

Źródło: krajoznawcy.info.pl