Kiedy ludzie pytają się, gdzie tym razem nas poniesie, a my im odpowiadamy, zawsze po naszej odpowiedzi leci strumień atrakcji, które nam polecają by w danym miejscu je odwiedzić. Większość z propozycji to bardzo znane wszystkim miejsca, które koniecznie trzeba zobaczyć. Tak też i było tym razem. Na słowo Nafplio wylała się fala proponowanych atrakcji, które musimy zobaczyć.

Oczywiście na pierwszym miejscu: Palamidi

fot. Vlahos Vaggelis – CC BY 3.0 / Wikipedia

Palamidi to jeden z najpiękniejszych zamków w Grecji oraz największy i najlepiej zachowany kompleks forteczny dominacji weneckiej. Budowę zamku zakończono w 1714 roku, a jego celem było służenie wojskowym i morskim operacjom Wenecjan. Zamek położony jest na wzgórzu o tej samej nazwie – Palamidi, na wysokości 216 n.p.m, z widokiem na miasto Nafplio oraz Zatokę Argolidzką. Plan twierdzy oparty jest na systemie wzajemnie wspierających się bastionów, rosnących stopniowo na osi zachód-wschód i połączonych murami. Osiem bastionów zamku jest samowystarczalnych, więc jeśli jeden z nich zostanie zdobyty, obrona trwa dalej.

Palamidi zachowane jest w doskonałym stanie i jest jednym z najważniejszych osiągnięć weneckiej architektury fortyfikacyjnej.

fot. nafpliocastlerun.gr

Twierdza jest połączona z miastem Nafplio schodkowym podjazdem wzmocnionym małymi „otworami”, które prowadzą do jej północno-zachodniej strony. Jest to pewnego rodzaju drabina, która zgodnie z grecką tradycją ludową składała się z 999 schodów, gdyż tysięczny zniszczył kopytem swojego konia Kolokotronis- bohater greckiej rewolucji. W rzeczywistości podobno jest mniej schodów (857) i zostały zbudowana za czasów Ottona. Pisze podobno, bo są tacy, którzy twierdzą, że wychodząc po schodach doliczyli się jednak 999 schodów. Proponuję sprawdzić to samodzielnie.

My jednak obraliśmy inną drogę i oczywiście na rowerach. Do zamku postanowiliśmy wyjechać pod górkę drogą przeznaczoną dla samochodów. Dla nas była to ogromna radość- pięcio kilometrowa kręta wspinaczka. Oczywiście chodziło o niesamowite widoki na panoramę okolicy jakie nam towarzyszyły przez całą drogę. Dotarliśmy do bram zamku i mogliśmy z czystym sumieniem powiedzieć, że w pocie czoła zdobyliśmy na rowerach Palamidi!

Kolejna z najsłynniejszych atrakcji tego miasta to oczywiście : Bourtzi

Fort na morzu, znany pod turecką nazwą „Bourtzi”, co oznacza wieżę, stał się znakiem rozpoznawczym Nauplion. Na tej małej wyspie, która znajduje się pośrodku miejskiego portu, był niegdyś bizantyjski kościół poświęcony świętemu Teodorowi.

W czasie rewolucji greckiej Bourtzi był znany jako Casteli lub Thalassopyrgos – wieża morska.

To tutaj przez krótki czas w 1826 r. rząd grecki szukał schronienia, gdy zbuntowany naród popadł w konflikty domowe. Bourtzi działał jako fort do 1865 r. Następnie stał się miejscem zamieszkania katów, którzy wykonywali wyroki śmierci na więźniach Palamidi.
By odwiedzić to miejsce trzeba przepłynąć z portu małą łódką. Zdecydowanie polecamy tę atrakcję turystyczną.

My fort podziwialiśmy z dwóch stron. Od strony głównego parkingu trochę w głąb można wejść na falochrony. My wjechaliśmy na nie aż do końca i z tej perspektywy podziwialiśmy panoramę całego miasta na tle fortu i twierdzy. Jeżeli będziecie się tam wybierać warto zwrócić uwagę na starą opuszczoną stację kolejową. Ma swój niepowtarzalny urok.

Nafplio

Spacer po centrum miasta proponuję Wam zostawić na popołudniowe godziny. W upalny dzień znajdziecie tu schronienie przed palącym słońcem oraz przy okazji poznacie jedno z najpiękniejszych miasteczek w Grecji.

Nafplio jest stolicą Jedności Regionalnej Argolidy i głównym portem wschodniego Peloponezu. Jest to jedno z najbardziej malowniczych miast w kraju i było stolicą państwa greckiego w latach 1828 – 1833. Historyczne centrum Nafplio zostało scharakteryzowane jako tradycyjna osada.

Jest to miasteczko bardzo urokliwe i klimatyczne, w którym warto spędzić co najmniej 3 dni by je poznać dokładnie i odnaleźć wszystkie najciekawsze zakamarki. Na wiosnę aż do wczesnego lata można zachwycać się wspaniałą architekturą miasteczka ozdobioną dodatkowo przez przepiękne różnokolorowe kwiaty, tak bardzo charakterystyczne dla krajobrazu greckiego, a mianowicie Bugenwilla – najbardziej ukwiecony grecki krzew.
Zatopienie się w tych uliczkach to obowiązkowy punkt zwiedzania miasta.

Im dłużej tym ciekawiej i piękniej. W ciepły i bezwietrzny wieczór proponuję wybrać się na kawę do pobliskich kawiarni przy porcie, gdzie można podziwiać widoki na podświetlony fort – symbol miasta Nafplio.

To najważniejsze i obowiązkowe miejsca, które trzeba zobaczyć odwiedzając pierwszą stolicę Grecji.

My jednak tak zauroczyliśmy się tym miejscem, że postanowiliśmy odkryć więcej i więcej. A im więcej tym piękniej. A oto i nasze dodatkowe propozycje!

Akronauplia

Fot. Andreas Tille – CC BY-SA 3.0 / Wikipedia

Akronafplia, masywna skała, była zamieszkana od czasów prehistorycznych. Stojąc na jej szczycie można podziwiać fantastyczne widoki panoramiczne. Z jednej to stare miasto z niezliczonymi dachami, stuletnimi drzewami, dzwonnicami kościołów i nie zapominajmy o wyjątkowym Bourtzi stojącym pośrodku portu. Z drugiej strony można podziwiać urzekający widok na Zatokę Nauplion, drzewa figowe rosnące na klifach, nie wspominając już o plażach Arvanitii, które leżą u podnóża imponującego Palamidi. Pierwsze fortyfikacje pochodzą z VII wieku p.n.e., ale dziś niewiele z nich zostało. Jednak dla tych widoków zdecydowanie warto się tam wybrać. Przyznam się szczerze, że planuje już kolejną wycieczkę do tego miasta właśnie po to by lepiej poznać i to miejsce.

Trochę zapomnianą i omijają atrakcją jest również: The Lion of Bavaria

Wyjątkowy pomnik rzeźbiony, jeden z najważniejszych XIX-wiecznej Grecji; znany jako lew Bawarii, który pochodzi z lat 1840 -1841.

Lew wyrzeźbiony w skale na monumentalną skalę, zdaje się śpać. Rzeźbiarzem tego pięknego pomnika był Niemiec Christian Siegel. Wzorem dla pracy był Lew z Lucerny, autorstwa słynnego duńskiego rzeźbiarza Bertela Thorwaldsena. Poniżej lwa widnieje napis w języku niemieckim, który informuje nas, że pomnik ten powstał na zamówienie Ludwika Bawarskiego, ojca Otto, pierwszego króla Grecji, dla upamiętnienia bawarskich żołnierzy w eskorcie Ottona, którzy zginęli podczas epidemii tyfusu w Nauplionie, która zniszczyła obszar w latach 1833-1834.

Obok rzeźby znajduje się zadbany park, który pozwoli cieszyć się spokojem od zgiełku turystycznej strony miasta.

Nie można przejechać obojętnie obok : Tyryns

fot. grandsarainafplio.com

Tyryns – cytadela z czasów kultury mykeńskiej. W miejscu tym już w III tysiącleciu p.n.e. znajdowała się osada. Achajowie zbudowali tu swoją twierdzę w XIV–XIII wiek p.n.e. Tyryns został zdobyty przez Dorów około 1100 p.n.e. natomiast około 470 p.n.e. cytadela została zniszczona przez Argejczyków.

Mit mówi, że cytadela została założona przez księcia Argos, Proetusa, który był ścigany przez swego brata Akrisiusa. Wówczas uciekł do Licji i wrócił, przynosząc ze sobą cyklopów, którzy zbudowali te ogromne mury. Fortyfikacja wzgórza, ukończona pod koniec XIII wieku p.n.e., otacza cytadelę o całkowitym obwodzie około 750 m. Imponujące mury, zbudowane z kamieni jeszcze większych niż mykeny, mają do 8 metrów grubości i 13 m wysokości.

Można je słusznie uznać za twór wykraczający poza ludzką skalę, o czym świadczy słowo „cyklope” – zbudowane przez Cyklopa, mitycznych gigantów z Licji.

Dla miłośników historii będzie to wspaniała wycieczka.
Ostatnią i jak dla mnie najwspanialszą atrakcją tego magicznego miasta jest…?

Oj na dziś to już chyba wszyscy mamy dość atrakcji. 😁

O naszej ostatniej propozycji napiszę Wam w drugiej części. Bądźcie czujni już wkrótce ciąg dalszy zwiedzania z nami pierwszej stolicy Grecji. Obiecujemy, będą plaże. 😁

Pozdrawiamy
Paweł i Sylwia