fot. Piotr Bożyk

Grecja staje się tegorocznym celem popularnego przewoźnika. Ryanair w nadchodzącym sezonie letnim planuje uruchomić aż 46 nowych połączeń do Grecji z całej Europy. Jason McGuinness, dyrektor handlowy irlandzkiego przewoźnika, jednoznacznie wskazał, że Grecja jest nastawiona na odgrywanie zasadniczej roli w europejskiej płaszczyźnie turystyki.

Grecja od lat jest jednym z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych wśród turystów z Europy. Na ten kierunek postawił również Ryanair, który uruchomi w sezonie letnim aż 46 połączeń z tym krajem. Wśród zapowiadanych tras są również loty z Polski.

Ryanair zdecydował się na otwarcie trzech sezonowych baz na greckich wyspach. Na Korfu pojawią się dwa boeingi 737-800, natomiast na Rodos oraz w Chanii na Krecie po jednym. To umożliwi realizację dodatkowych 93 lotów tygodniowo, w tym do Polski.

Greckie sezonowe bazy będą miały charakter tymczasowy i będą działać od lipca do października. – Grecja udowadnia, że jest odpornym celem podróży i jest zdeterminowana, aby odgrywać wiodącą rolę w odbudowie turystyki, kiedy pandemia ustąpi. Czujemy się dumni, że możemy wspierać ożywienie branży turystycznej w tym kraju, oferując naszym klientom jeszcze większy wybór lotów i niższe ceny – wyjaśnił Jason McGuinness, dyrektor handlowy Ryanaira.

Nie tylko Ryanair zresztą stawia na Grecję. Wiele nowych tras ogłosił również WizzAir, a nawet LOT zapowiedział rozwój oferty w tym kierunku. Również biuro podróży TUI zachęca do wykupienia wycieczek w tym miejscu. Jason McGuinness, dyrektor handlowy Ryanaira, opowiedział, z czego wynika fenomen Grecji.

Źródło: rynek-lotniczy.pl