Kefalonia – znajduje się w zachodniej części Grecji i jest jedną z najpiękniejszych wysp Morza Jońskiego, największą z siedmiu tam występujących. Do Wysp Jońskich należą jeszcze Korfu (Kierkyra), Paksi, Antipaksi, Levkada, Itaka i Zakinthos (Zante). Po grecku nazywane są również „Siedmioma Wyspami”(Eptanisa).

Moja znajomość z Kefalonią rozpoczęła się 28 lat temu, kiedy to mój obecny Mąż zaprosił mnie do Swej Cioci na kilka dni i nieustannie trwa do dziś.

Assos

Pamiętam, kiedy po raz pierwszy ukazał mi się ogromny ląd a właściwie wzgórza wystające nad taflą morza, wierzchołki których mieniły się w słońcu mnóstwem odcieni bieli, beżu, szarości poprzetykanej kolorem terakoty skał i zielonością drzew. Przybliżając się do portu Sami raziły mnie wtedy kolory domów jakże różnych od kolorów, które znamy z Cyklad i Dodekanisu. Tu zamiast bieli i błękitu, masz całą paletę kolorów z katalogu farb Leroya czy Praktikera. Ale to nie tylko tu. Kolor na Kefalonii zaskakuje i to nawet bardzo. Niektórzy nawet mają wyłączność na konkretny kolor i nikt nie może tego koloru na wyspie używać (tak właśnie zrobił jeden z właścicielu hotelu w miasteczku Fiskardo).

Fiskardo

Przez te 28 lat nie poznałam tej wyspy do końca. Zazwyczaj nasze pobyty tu trwały zaledwie kilka-kilkanaście dni w różnych porach roku. W sumie nie jest to takie złe, bo wyspa zawsze może Cię zaskoczyć, zarówno pozytywnie jak i negatywnie. I chyba o to chodzi, inaczej byłoby nudno. Za przykład tu podam kamienny most za wsią Grizata, który pnie się w górę nad strumieniem potoku wysychającym w porze lata. Przez tyle lat nie wiedziałam, że ta wspaniała budowla jest położona daleko od turystycznych szlaków i nikt praktycznie o niej nic nie wie, tylko „lokalsi”.

Kamienny most – wieś Grizata

„Moją” częścią wyspy jest część północna od strony Lefkady i Itaki z pięknym Fiskardo i malowniczym Assos oraz jedną z najbardziej znanych plaży na świecie jaką jest Myrtos. Powiedzmy, że w tym „rewirze” poruszam się najlepiej. Ale jakby inaczej, jak właściwie dwie główne drogi w płn. części wyspy łączą się we wsi Vasilikades i prowadzą do Fiskardo. Zgubić się nie można.

Fiskardo

Do Kefalonii można dostać się jak wszystkim wiadomo albo samolotem albo drogą morską – jak to na wyspę przystało. 🙂 Innego wyjścia nie ma. 😀

Ja nigdy nie korzystałam z tej pierwszej wersji, więc o tej drugiej napiszę kilka słów. Na wyspę wypływają promy z kilku portów. Dwa z nich znajdują się na Półwyspie Peloponeskim – Patra i Kilini z połączeniami portów w Sami i w Poros, na Lefkadzie – Vasiliki i Nidri z połączeniami z portem w Fiskardo oraz kontynentalnej części Grecji – Astakos również z portem w Sami.

Wyspa, tak jak pisałam jest największą wyspą z Wysp Jońskich. Administracyjnie w ostatnich latach została podzielona na trzy gminy – Argostoli, Liksuri i Sami.

Stolicą wyspy jest miasteczko Argostoli największe na lądzie, drugim co do wielkości jest Liksuri, potem Sami, Poros, Skala, Agia Effimia a reszta ludności mieszka w niezliczonej ilości mniejszych wsi i osad, które w zależności od pór roku wypełniają się mieszkańcami w lecie, by na jesień i zimę opustoszeć.

Agrostoli

Jeszcze kilkanaście lat temu Kefalonia nie była znanym celem turystycznym, jakimi mogły się poszczycić Cyklady czy Dodekanez a nawet kontynentalna część Grecji.

Być może pod wpływem hollywoodzkiej adaptacji powieści Louis’a de Bernieres’a – Mandolina Kapitana Corellego – kręconej na wyspie i opowiadającej historię miłości pięknej Wyspiarki i włoskiego żołnierza podczas trwania II WŚ, w rolę których wcielili się Penelope Cruz i Nicholas Cage, Kefalonia została wpisana na listę – miejsc do odwiedzenia. I słusznie tam trafiła. Bo czy można nie podziwiać przepięknej plaży Myrtos,z jej lazurowymi wodami i niezwykłymi zachodami słońca czy różnobarwnych domków we wsi Assos rozsianych wokół malowniczej zatoczki, wesoło spoglądających na Ciebie gdy przechodzisz uliczkami do centralnego Placu Paryżan? Czy nie zaczaruje Ciebie soczysta zieleń cyprysów na tle spieczonych zboczy gór albo nie zaprze Ci dech w piersiach oszałamiający widok Morza Jońskiego i wiosek ze szczytu góry Enos?

Widok z Enos na wybrzeże i Zakinthos z daleka.

A może nienasycisz się tym widokiem i spróbujesz delektować się widokiem Itaki z Akropolu nad miastem Sami? A gdy pomyślisz, że widziałeś już wszystko, nagle zaczaruje Ciebie jezioro Melissani i jego lazurowe, słodko-słone wody i pływające tam węgorze?

Ciąg dalszy nastąpi. 🙂

tekst: Jolanta Kuderska Kavvadia
zdjęcia: archiwum prywatne