Iwona, bo ją i jej historię chcę Wam dzisiaj przedstawić, pamięta czasy, kiedy z Polski emigrowało się po lepsze życie. Poza tym, że była świadkiem takich wydarzeń, to czynnie brała w nich udział. I nie, jej celem nie były kraje europejskie, jednak serce nie sługa…potrafi namieszać w planach. 😉 Ale o tym przeczytacie poniżej. 🙂

Iwonko jak się znalazłaś na Peloponezie?
O to długa historia…sięga lat 80tych.
Był rok 1987r. wyjechałam z bratem z Polski na emigrację, aby dostać się do Kanady i Grecja przypadkowo miała być krajem przejściowym ( dla oczekujących na pobyt stały w Kanadzie).

Przyjeżdżając do Grecji już w Atenach spotkałam Polaka, który żył w Kalamacie na Peloponezie i powiedział, że rok temu było tak duże trzęsienie ziemi, że nie brakuje pracy.
To był ten moment, kiedy los zadecydował inaczej, niż ja to sobie zaplanowałam.
W skrócie – tak znalazłam się w Kalamacie.
A dlaczego nie wyjechałam już nigdy do Kanady?
Bo trafiła mnie strzała amora 🥰 i zakochałam się w moim przyszłym mężu i zostałam. I tak zostało do dzisiaj, żyję w Kalamacie od 87 roku, także kawałek czasu… Natomiast co do mojego brata do Kanady zawędrował beze mnie…

Kalamata jednym słowem to Twoje miejsce, Twój dom. Nam podczas podróży nie udało się dotrzeć do Was, Peloponez zaskoczył nas swoją rozłożystością, niesamowita przestrzeń. Zachęca mnie ogromnie, kiedy opowiadasz nam o atutach tego rejonu. Podzielisz się z czytelnikami?
Kalamata jest nadmorskim miastem położonym na południowo-zachodnim Peloponezie.
Klimat jest ciepły, typowo śródziemnomorski, taki jak na Krecie, którą kochacie 😉 ponadto jest tu port z którego bez problemu dostaniecie się na Kretę. To co może w drodze na Kretę zahaczycie o nas? Sądzę, że by Wam się tutaj spodobało 😊 kto wie, może zechcecie zostać dłużej?
Regiony Kalamaty znane są z masowej produkcji najwyższej jakości oliwy i oliwek.
Większość turystów to Grecy, którzy przyjeżdżają na swoje urlopy.
Na Peloponezie moim zdaniem czuć jeszcze kulturę grecką, ponieważ nie został jeszcze opanowany przez turystów tak jak większość wysp greckich.
Peloponez obfituje w niezapomniane miejsca, z każdej epoki. Przyroda miesza się z historią, jest wiele pięknych plaż i starożytnych miejsc do zwiedzania. To po prostu trzeba zobaczyć i poczuć. 🙂

Iwonko co wypełnia Twoje dni, czym zajmujesz się na co dzień?
Od 25 lat mam zakład krawiecki (szycie kołder, narzut, zasłon itp.). Wiele się zmieniło na przestrzeni tych wszystkich lat. Kiedyś na pewno to wszystko lepiej prosperowało, w dobie kryzysu nie jest już tak kolorowo, ale jakoś sobie trzeba radzić. Od kilku lat zajmuje się także turystyką (wynajem na wakacje) w Kalamacie. Mamy bardzo przyjemne miejsce do zaoferowania i gwarantujemy niezapomniany wypoczynek. Służę też pomocą w poznaniu miasta.

Kilkoro naszych znajomych się przekonało o Twojej gościnności i bardzo sobie chwali pobyt u Was.
Wspomniałaś o kryzysie, czy na jego tle wyobrażasz sobie powrót do Polski?
Jak zaczął się kryzys ekonomiczny w Grecji, przeszło 10 lat temu i nie wiedzieliśmy jak będzie, pomyślałam z mężem że jak będzie bardzo kiepsko to możemy przenieść się do Polski, to był mój jedyny moment gdzie pomyślałam o powrocie do Polski.
Grecje kocham, to jest moja druga ojczyzna, ma wspaniały klimat, mnóstwo warzyw i owoców przez cały rok i Grecy są ciepłymi ludźmi, tu się po prostu dobrze żyje.
W miasteczku Kalamata w którym żyje, życie płynie spokojne i nie chciałabym tego zmieniać.
Także jeśli Polska to tylko w odwiedziny. 🙂

A wakacje jak je spędzacie? W Grecji czy raczej poza?
Wakacje spędzam zazwyczaj w Polsce, odwiedzając Rodzinę i Przyjaciół. Często też spędzam wolne chwile w Dubaju, gdzie mieszkają moje córki.

Czy jest coś co z perspektywy lat zaskakuje Cię w Grecji, lub w Grekach?
Powiem tak, po tylu latach życia w Grecji nic już mnie nie zaskakuje, przesiąkłam i przywykłam do mentalności Greków. Oczywiście że są rzeczy, które nie podobają mi się, ale to znajdziesz w każdym kraju.

Twój mąż to pasjonat kulinarny, wiem, że swoim gościom serwuje wspaniałe uczty greckie, zapewne przed nami nie jedno wspólne kucharzenie, bo obiecuję publicznie, w końcu do Ciebie dotrę.
Mam wrażenie, że każdy Grek lubi „po kucharzyć”, poza tańcem i śpiewem rzecz jasna. Skąd to zamiłowanie do kuchni u Twojego małżonka?
Tu Cię zaskoczę, w przeciwieństwie do większości gospodyń greckich ja nie gotuję w ogóle w domu, to męża zajęcie, które bardzo kocha. Tak więc wszyscy są szczęśliwi. 😄
W jego rodzinie zarówno brat jak i tato gotują również wspaniale więc jest to hobby rodzinne. 👨‍🍳👨‍🍳👨‍🍳
Mam nadzieje ze któregoś razu w swych podróżach zawitasz też do mnie i spróbujesz kuchni męża.
Zapraszam, zapewniam że zaskoczę Cię nie jedną „perełką” mojego rejonu. Wydaje mi się, że odnalazłabyś tutaj to co kochasz w Grecji. To miejsce dla odkrywców, eksploratorów, historyków. Perełka dla ludzi kochających przyrodę. Targ ze świeżymi owocami morza, soczystymi warzywami, owocami…piękne ustronne miejsca, dzikie łąki, piękne plaże…
Jeśli ktoś z Twoich znajomych potrzebował by pomocy, by zorganizować czas na Peloponezie, lub znaleźć zakwaterowanie na pobyt wakacyjny to jesteśmy otwarci i serdecznie zapraszamy.

Takiego zaproszenia i rekomendacji nie sposób odrzucić, także wypatrujcie nas. 😘

rozmawiała: Agnieszka Smolińska – Mikos, miłośniczka Grecji, poświęca każdą wolną chwilę na poznawanie kultury, historii, ale jej życiową pasją są kulinaria z umiłowaniem kuchni greckiej.

fot. zdjęcia prywatne

Wasza opinia