Planujecie już wymarzone wakacje w Grecji? To może podrzucę pomysł na trasę kroplami złotego napoju.

W ostatnich latach w Grecji zaczęła się prężnie rozwijać lokalna sztuka browarnicza. Ja jestem przeszczęśliwa, bo nie będę ukrywać – jestem piwoszem amatorem.
Pierwsze greckie piwo z wyspy dostałam od mojej drugiej połówki, kiedy wrócił z Rodosu.
Do tamtego momentu moje kubki smakowe znały tylko smak Alfy, Fix i Mythos.
I tak dużo, biorąc pod uwagę, że jeszcze kilkanaście lat wcześniej z wyborem było znacznie gorzej – tylko Amstel lub Heineken, a to nie są greckie piwa. 🙄
A tu taka niespodzianka! Piwo z Rodosu! I jeszcze ta szata graficzna – Złota Butelka😍
Tak zaczęła się moja przygoda z poszukiwaniem lokalnych greckich piw.

Piwo kojarzy się z letnim okresem, słońcem upałami, pragnieniem. Zazwyczaj sięgamy po nie w bardzo upalne dni i wieczory. W Grecji piwo, od kiedy pamiętam, łączone jest z suflakiem. Smak suflaka i piwa to są wspomnienia, które na zawsze zostają w kubkach smakowych każdego turysty. Pamiętam czasy w Grecji, gdzie jedynym wyborem do suflaka był Amstel lub Heineken – to zostanie ze mną do końca moich dni. Jestem z obozu Amstel 🤣 jak prawdopodobnie 90% miłośników suflaków.

Czasy się zmieniają to i czas na zmiany w greckim browarnictwie.
Jednak zanim Wam opiszę piwa z jakimi udało mi się dotychczas spotkać, chcę napisać kilka słów o historii piwa, bo uważam, że jest naprawdę bardzo ciekawa i każdy, kto lubi napić się piwa w letnie upalne dni, powinien ją znać.

Zaczniemy od cyferek, by mieć to już za sobą. 🙄🤣
Zaczęło się kilka tysięcy lat przed naszą erą… Tyle cyferek 🙄 nie no skłamałam, będzie ich trochę, ale z umiarem, tak jak z piciem piwa z umiarem. 🙄

Przejdźmy do konkretów!
Kiedy czytałam opis pierwszego piwa i jego wyglądu zastanawiałam się, dlaczego ja to lubię. 🤔 Pierwszy ślad kropli piwa można odkryć w prehistorycznym sanktuarium, na terenie południowo-wschodniej Turcji, którego powstanie datowane jest na 10 tysięcy lat p.n.e. Na dnie znajdujących się tam 160-litrowych, kamiennych koryt, naukowcy znaleźli osad zawierający szczawiany powstające po połączeniu ziaren i wody. Na tej podstawie wysnuli hipotezę o początkach omawianego napoju.

Tabliczka prezentująca przydziały piwa 3100-3000 r. p.n.e./ Autor: BabelStone

Aczkolwiek to Sumerowie ze starożytnej Mezopotamii regularnie pijali piwo i zajmowali się jego wytwarzaniem, co dokumentują między innymi niewielkie gliniane tabliczki w zbiorach Luwru, przedstawiające postaci przygotowujące starożytne piwo z orkiszu.
Tamten napój wyglądem przypominał piwną zupę z ziarnami i zanieczyszczeniami. Jednak miał wielu entuzjastów, którzy przez wieki doprowadzili go do perfekcji. Co ciekawe, piwo stało się częścią wypłaty. Napój był niefiltrowany, pływały w nim resztki składników, więc pito go przez słomki. A za produkcję i rzemiosło były odpowiedzialne nie kto inny jak kobiety, które upodobały sobie lekkie pszeniczne odmiany.

Nastały czasy Babilonu i Egiptu. Ach co to były za czasy! Każdemu obywatelowi Babilonii przysługiwały dziennie 3 litry piwa, a wyżej postawionym nawet więcej. Żyć nie umierać!
I to dosłownie, bo w tych czasach piwo było bardziej wartościowe, niż zanieczyszczona woda. A to wszystko za sprawą chmielu, bo jak wiadomo chmiel ma właściwości bakteriobójcze. To właśnie Babilończycy sięgnęli po niego pierwsi, by postawić w piwie smak goryczy. Warzyli również piwa jasne, ciemne i czerwone, mieszane i dosładzane, korzystali z jęczmienia, orkiszu i pszenicy.

Starożytni Egipcjanie warzący piwo. Rosicrucian Egyptian Museum in San Jose, California

W starożytnym Egipcie piwo miało nawet swój hieroglif i było, drugim po chlebie, składnikiem pożywienia. Przeważnie zawierało jedynie niewielką ilość alkoholu, za to było bogate w proteiny, błonnik i cenne dla zdrowia witaminy. Najstarszy browar na świecie, datowany na 3700 r. p.n.e., znajduje się w Górnym Egipcie, podobnie jak najstarsze centrum browarnicze, w skład którego wchodziło sześć browarów. W czym gustowali starożytni Egipcjanie? Zythum z dodatkiem soku z daktyli oraz dizythum, po którym w głowie szumiało o wiele bardziej, bo zawierało 10-15% alkoholu.

Okres greckiej i rzymskiej dominacji spowodował zamarcie rozkwitu piwa na rzecz wina. Wykropkuję ten okres i powrócę do niego w XXI. 🙄 To dla mnie czarna karta w historii piwa i aż trudno uwierzyć, że miała miejsce za czasów greckich. Jednak wybaczam, bo w tym okresie rozkwitła branża winiarska.

Okres przełomowym dla piwa okazało się średniowiecze. To właśnie w tym czasie, w klasztornych piwnicach, mnisi warzyli najlepsze piwa, poszukując wciąż nowych smaków i dążąc do udoskonalenia “napoju bogów”. Doprowadzili do tego, że mieli monopol na warzenie piwa. Ich doskonała znajomość ziół sprawiła, że piwo nabrało aromatycznego smaku i zapachu. Zaczęto wtedy masowo dodawać do piwa chmiel. Chociaż ta praktyka była znana już w starożytnym Egipcie, dopiero w średniowieczu podjęto masową uprawę tej rośliny.

Technologia rzemieślniczej produkcji piwa w okresie średniowiecznym

XIII w. przyniósł rozkwit browarów. Zaczęto doceniać i dostrzegać walory tego trunku, a władcy dostrzegli w nim źródło bogactwa. Okres ten trwał aż do XVIIw.

W roku 1516 ustanowiono słynne Bawarskie Prawo Czystości. Reinheitsgebot uregulował ceny oraz szczegółowo określił składniki, jakich wolno było używać do warzenia piwa.
Wiek XVIII i XIX to ogromny rozwój browarnictwa. Dzięki rozwojowi technologicznemu do produkcji piwa zaczęto używać przyrządów (termometr alkoholowy wynaleziony przez René Antoine Ferchault de Réaumur, cukromierz skonstruowany przez Carla Josepha Napoleona Ballinga) i prowadzono badania (badania nad fermentacją pod okiem Antoine Lavoisiera,
przełomowe badania nad pasteryzacją przeprowadzone przez Ludwika Pasteura) mające na celu poprawę jego jakości, walorów smakowych i przedłużenia terminu przydatności do spożycia. Dzięki temu oraz mądrości średniowiecznych mnichów mogę dziś, przy 40 stopniach ciepła, ochłodzić się szklaneczką zimnego napoju, a dodatkowo mogę delektować się tą niesamowitą historią.

Ale piwo, nie tylko gasi pragnienie w ciepłe dni. Ma jeszcze inne właściwości. Zawiera drożdże piwne, które są bogatym źródłem witamin z grupy B (B1, B2, B5, B12), a także witaminy H, kwasu foliowego, niacyny, inozytu, cynku, chromu, fosforu, magnezu, żelaza, potasu i selenu.

Zawarty w piwie chmiel posiada właściwości przeciw androgenowe. Ekstrakt z szyszek chmielu reguluje produkcję sebum, działa bakteriobójczo i ściągająco. Ta wyjątkowa roślina łagodzi również podrażnienia i zaczerwienienia. Wyciągi z niej stosuje się niekiedy na bardzo trudno gojące się rany. Entuzjaści piwa mogą z powodzeniem przygotować piwne SPA bez wychodzenia z domu. Zastosowań tego trunku w codziennym życiu jest naprawdę sporo.

My tymczasem wracamy do opowieści o greckich piwach.
I na tym etapie możemy zacząć pisać nową kartę historii w rzemiośle browarniczym. Nadszedł czas, kiedy Grecy zaczęli doceniać walory piwa i postanowili je doskonalić. Dzięki temu i ja mogłam rozpocząć swoją małą przygodę z greckimi piwami 😁
Poniżej opiszę Wam zaledwie kilka z rodzajów piw, które udało mi się w tym roku degustować.
Zacznę od mojego pierwszego, który rozbudził mój apetyt na więcej browarniczych doznań.

ΖΥΘΟΣ ΒΑΠ (Zithos VAP) – RODOS

Przywieziony przez moją drugą połówkę z Rodosu jako prezent. 🤗
Po długiej rozłące zasiedliśmy na tarasie wśród świeczek i pysznego jedzenia popijając złoty napój słuchałam opowieści z Rodosu.

Końcówka lata, ciepły wieczór, unoszący się w powietrzu aromat potraw, odbijające się światło piwa w szklance i cudowne opowieści z podróży ukochanego.
Magiczna chwila.
Taki smak ma dla mnie właśnie to piwo.

Te doznania sprawiły, że zaczęłam szukać informacji o innych piwach produkowanych w Grecji. Przy każdej okazji w podróży poszukiwałam informacji, czy dany region lub miasto ma swoje lokalne piwo.
Czasem był to poprostu czysty przypadek.
Tak właśnie było z kolejnym browarem.
Podczas podróży na Peloponez zatrzymaliśmy się w pięknej nadmorskiej miejscowości Arkoudi znanej z cudownych plaż.

Zbliżał się wieczór, spacerując po miasteczku z naszą towarzyszką podróży, zobaczyliśmy piękne plażowe kapelusze. Weszliśmy do mini marketu, zaczęliśmy przymierzać i nagle wpadła mi w oko butelka inna od reszty. Podchodzę do lodówki patrzę a to lokalne piwo o nazwie

ARKOUDI PILSENER BEER

Radości nie było końca.
Każdy z nas ile miał rąk tyle kupił sobie piw, doszły kapelusze, zachód słońca na plaży i gotowe cudowne wakacyjne wspomnienia. 😁
Taki ma dla mnie smak to piwo. 🌇👒

Przeszukałem cały internet, by zdobyć jakieś dla Was informacje o tym piwie. Jednak na próżno. W sieci krąży zaledwie kilka zdjęć tego piwa. Musimy zadowolić się wspomnieniami i tym zdjęciem, które pokazuje naszą radość ze zdobytego piwa. 🤣

Kolejnym odkrytym przypadkiem piwem był browar w Patrze.
W upalny dzień w trakcie krótkiej przerwy, w drodze na Kefalonia, zatrzymaliśmy się w mieście słynącym z karnawału, studenckiego miasteczka oraz mostu Rio, a mianowicie Patras.

ΜΑΜΟΣ ΠΑΤΡΑΙΣ (MAMOS BEER)

Jak już się tu znaleźliśmy to postanowiliśmy go trochę zwiedzić. Nie można opuścić Patry bez wejścia na słynne schody świętego Mikołaja (Σκάλες Άγιου Νικόλαου).
Spacer cudowny, ale upał dawał w kość, a najcudowniejszym momentem było wyjście na szczyt tych schodów i zobaczenie panoramy miasta oraz kiosku. 🤣

Zerkam, co mają dobrego do picia patrzę i widzę coś niebieskiego. Czytam uważnie i doczytałam się, że to piwo z Patras 😁 no i jak tu nie kochać podróżować, kiedy takie miłe niespodzianki spotykają cię w najtrudniejszych momentach.

Nie można było sobie odmówić skosztowania w takim miejscu piwa z Patry w Patrze 🙄😁
Ugaszone pragnienie, więc możemy ruszać w dalszą drogę, zwiedzać miasto.
Taki smak ma to piwo. 🌞🌡️

KEFALONIAN BEER Premium Lager

Kolejna historia z piwem to już naprawdę gruba historia, ale oszczędzę Wam dat🤣
Dopłynęliśmy na wyspę Kefalonia. Cały dzień zwiedzaliśmy jej piękne zakątki. Nadszedł czas, by wracać do portu.

Tu z nieśmiałością wspomniałam naszemu przedwodnikowi, że gdyby się udało to może znajdziemy jakiś sklep i kupię lokalne piwo.

Jak mogę wrócić na ląd bez piwa. Darek z takim ogromnym zaangażowaniem próbował spełnić moją prośbę, że aż mi było głupio wobec innych uczestników wycieczki. Jednak po chwili zauważyłam, że chęć zdobycia tego piwa przelała się również i na nich. Końcówkę naszej podróży po kefalonijskich drogach zdominowało poszukiwanie browara.

Zatrzymywaliśmy się praktycznie przy każdym kiosku, barze, mini markecie wyskakiwałam z auta z ogromną nadzieją, a wracałam z zawiedzioną miną.
Co jest grane! Kogo się pytam o to piwo nikt nic nie wie. Patrzą się na mnie jakbym mówiła o jakimś matematycznym równaniu.
Niestety musieliśmy zrezygnować z dalszego poszukiwania powycierać lecącą ślinkę i wrócić z pustymi rękami.

Jednak my tak łatwo się nie poddajemy. W drodze powrotnej do Aten, Agnieszka nasza towarzyszka w niedoli i podróży wykonała telefon do koleżanki i zapytał się czy mogłaby ona się rozglądać za tym piwem, kiedy pojedzie tam na urlop. Och nadzieja wróciła.
Minęło kilka tygodni telefon od Agi.
– Znajdź miejsce, gdzie można kupić piwo na Kefaloni! – w głosie Agnieszki usłyszałam nadzieję na spełnienie naszych marzeń o tym piwie.

Pół dnia mi zajęło wydzwanianie po wszystkich marketach na wyspie. Po setnym telefonie stwierdziłam, że to piwo to jakieś widmo.
Nie, no tak nie będzie!
Udaje się po informacje do samego źródła!
Dzwonię do właściciela browaru, niech on mi powie, gdzie mogę kupić jego piwo.
Odbiera pan o miłym głosie. Przedstawiam się szybciutko i od razu wyjaśniam mój problem, jak na infolinii i mówię, że ja chcę jego piwo. Zatroskany właściciel tłumaczy mi, że w zaistniałej sytuacji produkcja jest trochę ograniczona i dlatego w tym sezonie nie jest łatwo o jego piwo. Wymienia kilka miejsc, w których mogę spróbować kupić i proponuje, że gdybym nie mogła znaleźć, to mam zadzwonić do niego i mi pokaże całą produkcję. O jak mi się oczy zaświeciły i mózg zaczął działać 🤔 Przy takiej propozycji to nie opłaca mi się nawet szukać tego piwa.🙄 Wypadałoby się spakować i być tam już na drugi dzień. Taka okazja nie zdarza się codziennie. Kalkuluję i myślę. No nic muszę kiedyś wrócić na wyspę i skorzystać z tej oferty. 😁
A tymczasem podaję zdobyte namiary, gdzie może znajoma znajomej kupić piwo i czekam na informacje.
Przyszło po dwóch dniach zdjęcie – Kefalonia, plaża, ręcznik a obok butelka piwka. Ooo tak będę miała piwo. 🥳
Taki smak ma to piwo. 🧐 ☎️👥 💙

Historia pozostałych piw jest już mniej skomplikowana. 😁

ΝΗΣΟΣ – NISOS BEER (All-day organic)

ΝΗΣΟΣ – NISOS GREEK ISLAND PILSNER
Srebrny medal 🏅 European Beer Star
ΝΗΣΟΣ 7 ΜΠΟΦΟΡ – NISOS 7BOFORT
2019 Złoty medal 🏅 w Brussels Beer Challenge

Piwo prosto z mało znanej, ale uroczej wyspy Tinos, tuż obok wyspy Mykonos.
Moja córka zauważyła mojego konika na punkcie zdobywania piw z różnych zakątków Grecji i postanowiła mi zrobić prezent wracając z tej wyspy z wakacji. Szczególnie dedykowała mi piwo 7 bofort, bo doskonale zdawała sobie sprawę, że często jeżdżąc rowerem walczę z taką siłą wiatru. 🤣

Nie powiem było to bardzo miłe i z pewnością w jesienne i zimowe wietrzne dni na rowerze to piwo i wspomnienia od kogo go dostałam pomogą mi walczyć z siłami natury.
Taki smak ma to piwo. 💨💞

Kolejny złoty napój, który udało mi się spróbować to:

CORFU BEER IONIAN PILSNER

CORFU BEER SPECIAL RED
Tu historię zacznę od smutnej wiadomości. Marzyło mi się być i już prawie wszystko było dopięte na ostatni guzik, na Corfu festival beer, który odbywa się co roku we wrześniu.
Corfu. http://corfubeer-festival.com/en

W tym roku plany, jak u każdego, sobie a my sobie, więc nic z tego nie wyszło, bo festival został odwołany.

I znów z pocieszeniem na moje smutki przyszła moja córka. Będąc u znajomych na wyspie nie zapomniała o moich planach i marzeniach. Pragnąć „ochmielić” mi trochę mój smutek przywiozła słynne i godne medalu piwo. Trochę poprawiło mi to humor, bo wiem, że za rok znów będzie festival i będę mogła w nim uczestniczyć. Sama myśl, że ktoś bliski próbuje ci poprawić samopoczucie pięknym prezentem dodaje skrzydeł.
Tak smakuje wg mnie to piwo. 😢🤗💞

Ach co to było za zaskoczenie przy kolejnym zdobytym browarze.

ΘΗΤΑ CLASIC BEER PIWO Z SALONIK

Wybraliśmy się rowerami na małą przejażdżkę do Porto Rafti. Trochę zgłodnieliśmy i zatrzymaliśmy się przy markecie, by coś kupić. Kręcę się między półkami nagle wpada mi w oko półka z piwami. Naprawdę nie wiem jak to się dzieje. 🤣 Zerkam nieśmiało. Podchodzę i aż oczom nie mogę uwierzyć taki wybór piw i to piw niszowych. W takim małym markecie i taki wybór. 🤣 Trochę czasu mi zajęło by podjąć decyzję, które piwo wezmę. Musiałam brać pod uwagę, że ktoś będzie musiał targać te butelki na swoim rowerze. Z wielkim bólem serca wybrałam dwa. Jedno z nich pochodziło z Salonik (drugie wzięłam dla porównania jakości. 🤣 Kozel – nie greckie więc przemycam tylko tą informację – żadna reklama).
Wychodząc z marketu wiedziałam, że czeka mnie dyskusja, bo dwie półlitrowe butelki trochę ważyły, a to była połowa trasy. Druga połowa miała być cały czas pod lekką górkę. Jednak kiedy pokazałam co to za piwa, mój ukochany z męską dumą schował je i z tym piwnym ciężarem dojechał do końca trasy. Greckie piwo wypiłam ja, a “przemycone” w nagrodę dostał Paweł 🤣 po uprzednim schłodzeniu. 😁
Tak smakuje to piwo. 🚴🥵🎒

Kolejne piwo, które prawie zdobyłam, ale muszę Wam o nim napisać, bo jest naprawdę wyjątkowe i tylko w jednym miejscu na świecie takiego się napijecie to…

Fanfary…..🎺💣💙

CHIOS BEER WHEAT with mastic

Tak jest! To chyba taka wisienka na torcie browarniczym w Grecji.
Zacznę od tego, że drzewa, z których pozyskiwany jest mastyks – pistacje kleiste- rosną tylko na jednej greckiej wyspie, a mianowicie Chios.
Więc gdziekolwiek znajdziecie jakieś podobne piwo, to z pewnością będzie miało znamiona greckiej matki natury.
Niestety mi się nie udało w tym roku odwiedzić tej pięknej wyspy, ale moja znajoma Greczynka spędzała tam swoje wakacje. Poprosiłam ją o to, by wracając do Aten zabrała ze sobą ten cud browarniczy. Bardzo chciałam spróbować. Jak może smakować takie piwo 🤔 Długo czekałam na tą butelkę. I niestety nie doczekałam się, bo podczas transportu rozbiła się i musiałam obejść się smakiem. Jednak znajoma zapewnia mnie, że jest to wyjątkowe w smaku piwo i pozostaje w kubkach smakowych na zawsze. Wierzę jej i z pewnością nie odpuszczę kolejnej okazji, by spróbować tego dzieła browarniczego. Dla pocieszenia i udowodnienia swojej opinii znajoma pozwoliła mi udostępnić swoje zdjęcie z tym piwem. Delektowała się nim praktycznie codziennie przy każdej kolacji. Tak więc wierzę jej i nie spocznę dopóki nie spróbuję tego piwa 🤣
A najciekawszą historię zostawiam na koniec. Krótka i treściwa 🤣
Cieszy mnie bardzo kiedy ktoś korzysta z moich informacji i pomysłów. Tak było z kolejnym piwem:

56 ISLES PILSNER PAROS BEER

Znajomi wypoczywali na tej pięknej greckiej wyspie. Zanim jednak wypłynęli spotkaliśmy się na kolacji. W trakcie zamawiania jedzenia w tawernie zaczęłam swoje wywody na temat greckich piw i namawiałem ich, by spróbowali któregoś z oferowanych w karcie. Później przy greckim piwie powiedziałam im, że być może i Paros ma swoje piwo i niech zrobią małe poszukiwania.
Po tygodniu znajomy wysyła mi właśnie to zdjęcie. 😃

Wiem, że spodziewaliście się, że będę opisywać bukiet smakowy każdego z piw. Jednak nie zrobię tego i nie będę robić rankingu, które z tych wszystkich piw najbardziej mi smakowało. Dlaczego tego nie zrobię?
A to dlatego, że każde z tych piw, które osobiście próbowałam, bardzo mi smakowało. Każde z tych piw przywołuje wspomnienia i przecudowne obrazy, które przeżyłam tego lata. W każdym piwie nie widzę jedynie smaku, ale również moje „spienione” wspomnienia.
Liczę, że ta przygoda w zdobywaniu nowych greckich historii browarniczych nie zakończy się. Wiem, że jest jeszcze dużo do odkrycia. Mogłabym zamówić online każde piwo, ale wtedy to piwo nie będzie miało zapisanej swojej historii w moim życiu. Chcę posiadać z każdą przebytą podróżą, wspomnienia złocistym napojem w tle. Mogę dodać do swoich ulubionych greckich kolorów – białego i niebieskiego – również i złoty. 😁 To fajne, bo moje.
A dla osób, które niestety nie będą miały okazji wyszukiwać całego lata piwnego smaku Grecji, polecam kilka pubów, w których można spróbować tych cudownych trunków i tworzyć swoje własne wspomnienia.

Miejsca w Atenach, gdzie można napić się greckich piw:
Barley Cargo Kolokonteoni 6 Ateny
Beer Time Psiri
Beer Tales Fokionos Negri 52
Athena’s Cook Nikis 20
Po Boy’s BBQl
The Local Pub Chaimanta 25 Halandrii

A jeżeli ktoś miał okazję być jeszcze w jakimś innym ciekawym miejscu związanym z piwami niech pisze w komentarzach.

Dodam jeszcze małą ściągawkę z bardziej popularnych i łatwiej dostępnych piw. Można je znaleźć w kioskach, marketach oraz coraz częściej i w tawernach:
Zythos VAP, Fix, Mythos, Mamos, Alfa, Vergina, Eza .
Na zdrowie 😁🍺

Pozdrawiam
Sylwia Czajkowska

Źródło:
https://www.google.com/amp/s/krokdozdrowia.com/piwo-9-korzysci-picia-go-umiarem/amp/
http://www.greekbeershop.gr/chios-fresh-beer
https://www.athensinsider.com/say-cheers-to-12-original-greek-beers/
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Historia_piwa?fbclid=IwAR0jYLTmf_Rvj8r8rp9-C-83Q9xmF1kx-cME8s8b1uwrmGiIeo2HdraAKeE