Według wiceminister turystyki, Sofii Zacharaki, Grecja odzyskuje utraconą stabilność z powodu Covid-19. Bowiem w ciągu ostatnich kilku miesięcy kraj przyciągnął około 2,3 miliona podróżnych.

„W ubiegłym roku, od 15 maja do 15 lipca, do Grecji przybyło łącznie 660 tys. odwiedzających, a w tym roku liczba ta wynosi 2,3 mln. To znaczny wzrost. Spróbujmy utrzymać to tempo i je zwiększyć” – powiedziała minister.

Wczasowicze z Niemiec są na czele i plasują sie z 412 000 przyjazdami w aktyalnym roku (126 000 w zeszłym roku) – powiedział Zacharaki przemawiając w telewizji ANT1, dodając, że polscy podróżnicy również licznie przybyli do Grecji. Odnotowano bowiem przyjazd 202 000 polskich turystów na greckie wybrzeża.

Minister dodała, że rozgrzewa się również rynek amerykański – 100 000 odwiedzających, natomiast rynek brytyjski, pomimo ograniczeń – 84 000 w tym roku. Ruch turystyczny określiła jako „zachęcający”.

Należy zauważyć, że w 2020 r. liczba przyjazdów spadła o 78,2 proc. do 7,4 mln osób, gdzie zarejestrowano 34 mln przed pandemią 2019 r.

Tymczasem, w następstwie decyzji rządu o wdrożeniu środków blokujących na wyspie Mykonos, Zacharaki powiedziała, że wzrost liczby przypadków Covid nie był spowodowany turystyką, ale nielegalnymi działaniami oraz brakiem przestrzegania przepisów i środków dystansowania społecznego.

„Dane pokazują, że odsetek pozytywnych testów na koronawirusa wykrytych u turystów przyjeżdżających do Grecji drogą lotniczą lub drogową jest niewielki” – powiedziała.

Zacharaki zaznaczyła, że lokalne władze, sklepikarze i interesariusze turystyki muszą pracować ramię w ramię, aby „wygrać bitwę”.