Grecja zwiększy wydobycie węgla o 50% i przedłuży działanie wszystkich swoich elektrowni węglowych do 2028 r., zamiast zamykać je do 2023 r., jak wcześniej planowano, aby zmniejszyć zależność od gazu ziemnego, ogłosił premier Kyriakos Mitsotakis.

Krajowy państwowy zakład energetyczny PPC zobowiązał się do zamknięcia wszystkich elektrowni węglowych oprócz jednej do 2023 r. i przestawienia na nowy, bardziej wydajny blok węglowy (Ptolemaida 5), który ma zostać otwarty jeszcze w tym roku. To przedsięwzięcie stanowiło część ambitnego Narodowego Planu na rzecz Energii i Klimatu Mitsotakis przedstawionego we wrześniu 2019 r., dążące do wycofania węgla z miksu elektroenergetycznego najpóźniej do 2028 r.

„Jest to środek tymczasowy” – oznajmił Mitsotakis podczas inauguracji parku fotowoltaicznego o mocy 204,3 MW prowadzonego przez Hellenic Petroleum (ELPE), największą rafinerię ropy naftowej w Grecji, w Kozani.

„W tym nowym położeniu pewne jest również, że nowy blok, który jest budowany przez PPC, będzie działał jako blok węgla brunatnego w nadchodzących latach (do 2028 r.) jako jeden z bardziej nowoczesnych, ale również stare bloki PPC będą musiały pozostać w eksploatacji tj. Melitis czy Agios Dimitrios 5, co będzie oceniane według potrzeb chwili, ale także według cen i dostępności gazu ziemnego” – dodał.

Mitsotakis powiedział, że „w żadnym wypadku” te zmiany nie wpłyną na ogłoszony przez Grecję cel ograniczenia emisji gazów cieplarnianych o 55% w 2030 r. i osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r.

Wcześniej dwa źródła z PPC przekazały Reuterowi, że firma planuje zwiększyć wydobycie węgla w tym roku, aby upewnić się, że nie zaistnieją braki prądu w przypadku wstrzymania dostaw gazu do Grecji przez Rosję.