Odpowiedzią na gospodarcze skutki greckiego problemu demograficznego jest zwiększone wykorzystanie zasobów ludzkich. Bowiem mniej niż trzy czwarte osób w wieku produkcyjnym jest faktycznie zatrudnionych.

Zgodnie z wynikami niedawnego badania, kraj ten ma szczególnie niski udział ludności aktywnej zawodowo pracującej lub poszukującej pracy w porównaniu z większością innych państw europejskich.

„Z jednej strony jest to negatywne, ale z drugiej oznacza to, że Grecja wciąż ma pewne możliwości zrównoważenia negatywnych skutków starzenia się poprzez wprowadzanie większej liczby osób na rynek pracy, czy to poprzez zmniejszenie bezrobocia, czy zwiększenie zatrudnienia kobiet” – mówi profesor demografii na Uniwersytecie w Tesalii, Vyron Kotzamanis, który prowadził badanie.

„Bogactwo w kraju tworzą ci, którzy faktycznie pracują, a nie ci, którzy są w odpowiednim wieku do pracy” -mówi.

W Grecji tylko 73,4% osób w wieku 20-64 lat jest aktywnych zawodowo , nayomiast w Chorwacji (71,2%), we Włoszech (70,8%) i Polsce (70%) natomiast aż 87,6% w Szwecji i 85,9% w Islandii i Szwajcarii.

Kotzamanis zwraca uwagę, że zwykle dane demograficzne nie odsłaniają całej prawdy o sytuacji w gospodarce i na rynku pracy. Analitycy zwykle skupiają się na osobach w wieku od 20 do 64 lat. Natimiast wielu emerytów nadal pracuje i jest wiele „młodych ludzi”, którzy są uzależnieni od innych.

Jednak biorąc pod uwagę odsetek ludności aktywnej zawodowo w Grecji, istnieje możliwość znacznej poprawy.

„Jeśli ta poprawa zostanie osiągnięta, w dużym stopniu zrekompensuje negatywne skutki zmian demograficznych w nadchodzących dekadach”, mówi Kotzamanis.