Z okazji czterdziestej rocznicy stanu wojennego w Polsce wydane zostały specjalne teksty, które tłumaczą przyczyny i przebieg tych wydarzeń. Przetłumaczone na tak wiele języków mają nie tylko promować polską historię, ale także zobrazować to, przed czym polskie społeczeństwo stanęło nieoczekiwanie, a co przez wiele miesięcy było w ukryciu przygotowywane. Jak wskazuje szef działu projektów międzynarodowych Instytutu Nowych Mediów w swojej wypowiedzi:

„Stan wojenny w Polsce pamiętają ludzie w wielu krajach, także dziennikarze, którzy cieszą się z możliwości publikacji tekstów z Polski na temat stanowiący także dla nich ważne przeżycie pokoleniowe. (…) Przeczytają je w swoich gazetach i na portalach czytelnicy we Francji, Niemczech, Rosji, Włoszech i Hiszpanii, ale także krajach azjatyckich, afrykańskich i południowoamerykańskich, bo i stamtąd odnotowujemy stałe, rosnące wręcz zainteresowanie Polską”

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że rekcje innych krajów na wprowadzenie w Polsce stanu wojennego były zróżnicowane. Spotykano się z opiniami skrajnymi, od potępienia generała Jaruzelskiego do słów uznania i szacunku, za podjęte przez niego decyzje. Jakie w tym obszarze stanowisko zajęła Grecja? Grecja, rządzona wówczas przez Andreasa Papandreou, przyjęła podobnie jak Republika Federalna Niemiec, stanowisko pochwalne wobec podjętych w Polsce działań. Taka decyzja były zasadniczo podyktowana chęcią niezgodności ze stanowiskiem amerykańskim. Poparcie generała Jaruzelskiego było zatem jednym z wielu antyamerykańskich gestów ówczesnego rządu Grecji.

Naturalnie, słowa władzy nie były całkowicie zgodne z odczuciami społeczeństwa greckiego w tamtym okresie. Niektórzy greccy obywatele negatywnie podchodzili do kwestii stanu wojennego w Polsce i wyrażali poparcie wobec walczącej „Solidarności”. W tym miejscu na szczególna uwagę zasługuje Athanassios Papandropoulos. Jak wskazują dostępne dane historyczne należący do Europejskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy (Ένωση Ευρωπαίων Δημοσιογράφων Ε.Ε.Δ.) Papandropoulos zainicjował jedną z pierwszych akcji, które miały okazać solidarność z Polską i Polakami. Akcja miała miejsce przed Uniwersytetem w Atenach i miała formę strajku.

Kolejnym przykładem solidarności z Polska, ze strony Grecji był zorganizowany w Atenach, w styczniu 1982 roku, protest przeciwko decyzji Jaruzelskiego. Za jego zorganizowaniem stali greccy trockiści-pabloiści, którzy będąc zwolennikami Michela Pablo, działali w szeregach Polityczno-Kulturalnego Koła „Protagoras” – Πολιτικός και Πολιτιστικός όμιλος „Πρωταγόρας”. Wydarzenie to zgromadziło blisko pięć tysięcy uczestników. Na tym wydarzeniu Michel Pablo powiedział:

„Ateny robotników, Ateny krytycznej inteligencji, Ateny jasnego rozumu i szlachetnego serca, pamiętacie długą walkę o wolność i demokrację, wolną demokrację w rękach obywateli. Powstańcie i oddajcie cześć Polsce Solidarności i nieście waszą wiadomość całemu narodowi, że dzisiaj i jutro, i w tak dalekiej przyszłości, jak to będzie potrzebne, będziemy kontynuować naszą aktywną solidarność z naszymi braćmi w Polsce”.

Oficjalna wypowiedź rządzącego wówczas Andreasa Papandreou pozbawiona była współczucia i solidarności w stronę Polaków, jednak zwykli obywatele pokazali, że dla nich sytuacja Polski obojętna nie jest i na miarę swoich możliwości w ówczesnych czasach, dali świadectwo solidarności.