Glyko tou Koutaliou, przetłumaczono mi wielokrotnie na wiele sposobów: słodka łyżeczka, słodycz na łyżeczkę, coś słodkiego na łyżeczce. Te wszystkie określenia mają jednak ze sobą coś wspólnego i zdecydowanie na myśl przychodzi nam coś pysznego. Faktycznie tak jest, Glyko tou Koutaliou można po prostu wyjadać łyżeczką ze słoika i przenieść się do smakowego raju, bowiem prawdziwe i dobrze wykonane, a najlepiej domowe potrafi dawać ogromną rozkosz. Zdecydowanie nic pyszniejszego słodkiego nie jadłam jak domowe Glyko tou Koutaliou, które przygotowała mama znajomego z Arachowej.

Słodka łyżeczka, bo tak najczęściej zwykłam mówić na Glyko tou Koutaliou to coś w rodzaju konfitury, które są podawane na łyżeczce jako gest gościnności w Albanii, Grecji, na Cyprze, na Bałkanach, w części Bliskiego Wschodu i w Rosji. Można je zrobić z prawie każdego owocu, choć szczególnie cenione są owoce kwaśne i gorzkie. Istnieją również słodycze łyżkowe produkowane bez owoców, ale te trochę rozczarowują smakiem i konsystencją, jeżeli już miało się okazję aby spróbować tych z owocami.

Niektóre z używanych owoców to winogrona bez pestek, morwy i inne jagody, bergamotka, morele, jabłka, gruszki, wiśnie i czereśnie, pomarańcze, kumkwaty, cytryny, grejpfruty, mandarynki, granaty, pigwy, figi, suszone śliwki i wiele innych. Moje ulubione to winogrona oraz czereśnie, natomiast pigwa rozczarowała mnie smakiem.

W ten sposób można przygotować miękkie owoce, takie jak melon lub arbuz, chociaż zachowanie stosunkowo twardej tekstury jest trudne. Inne propozycje obejmują zielone, niedojrzałe orzechy włoskie, pistacje, orzechy laskowe i inne orzechy, a nawet płatki kwiatów, takie jak róża. Wiele owoców lub części owoców, które normalnie są niejadalne, takich jak różne skórki i kwiaty cytrusów lub pokrojone owoce cytrusowe z nienaruszoną skórką, można przekształcić w słodkie, aromatyczne przetwory. Warto zaznaczyć, że podobnie jest z niektórymi warzywami, są to takie warzywa jak małe bakłażany lub pomidory koktajlowe. Dobrze wykonana „słodka łyżeczka” zachowuje oryginalny kształt, kolor, aromat i smak owoców.

Łyżeczkowe słodycze są zwykle oferowane gościom, podawane w małym porcelanowym lub kryształowym naczyniu lub miseczce, z kawą lub herbatą i zimną wodą. Zazwyczaj są one domowej roboty, ale obecnie można je również łatwo znaleźć w większości supermarketów. Zasadniczo są sporządzane z syropu glukozowego a nie z cukru, dzieje się tak ze względu na koszty i łatwość przygotowania.

Można je stosować jako polewę do lodów lub jogurtu lub w tradycyjnym zachodnim stylu jako dodatek do tostów na śniadanie. Moja ulubioną forma podania jest jogurt 0% lub 2% oraz Glyko tou Koutaliou. Jogurt 0% jest delikatnie kwaskowaty a samo Glyko tou Koutaliou jest tak słodkie, że łaskocze podniebienie. Takie połączenie wzajemnie się idealnie uzupełnia.

Dużą ciekawostka było dla mnie, że typowo greckim produktem tego typu jest postać śnieżnobiała i intensywnie pachnąca wanilią. Jednak nie jest zrobiona z wanilii, ale z żywicy mastyksowej, z której słynie egejska wyspa Chios. Jest to zwykle podawane jako słodka łyżeczka, ale zalana wodą w wysokiej szklance. Woda do podania powinna być dobrze schłodzona. W Grecji nazywa się to „βανίλια υποβρύχιο” co można przetłumaczyć jako „waniliowy okręt podwodny”. Jest to gęsta, biała i słodka pasta wytwarzana przemysłowo poprzez mieszanie żywicy mastyksowej z cukrem stołowym. Zimną ma konsystencję twardego karmelu: należy go lizać jak lizak, ponieważ w temperaturze ciała stopniowo staje się bardziej miękkie.

Jak już wspomniano produkty te są stosunkowo popularne. Przetwory z całych owoców można znaleźć w większości domów greckich i cypryjskich. Powstają przez powolne i łagodne gotowanie owoców w wodzie i cukrze przez kilka godzin lub nawet dni, aż syrop zastygnie. Dlatego mówi się, że głównym warunkiem przygotowania dobrych słodyczy łyżkowych jest „cierpliwość i ciężki garnek”. Często dodaje się sok z cytryny, aby zachować oryginalny kolor owocu, ponieważ kwas cytrynowy zapobiega utlenianiu.

Ogólna metoda przygotowania jest zasadniczo taka sama jak w przypadku marmolady, z tym wyjątkiem, że kawałki owoców pozostają jędrne i całe.

Pomimo tego, że „słodka łyżeczka” jest do kupienia w każdym markecie w Grecji to warto jednak dopłacić 1-2e i kupić je w małym sklepiku z naturalnymi produktami lub z domowej manufaktury. Często można kupić je u osób, które sprzedają miód. Smak jest zdecydowanie lepszy, nie mechaniczny i mamy wrażenie, że w takim domowym słoiczku zamknięty jest kawałeczek pysznego nieba.

Smacznego!