fot: Zisimos Zizos/Glyfada

Po dwóch latach przystopowania ruchu turystycznego sezon 2022 zaczął się dla Aten w obiecującym stylu. Od pierwszych dni marca wąskie uliczki dzielnic Monastiraki, Plaka, Psiri i Koukaki wybrzmiewają różnymi językami świata. Gości widać na szlakach historii oraz w muzeach, a także przy kawiarnianych i restauracyjnych stolikach. Ci, którzy są tu po raz pierwszy, skupią się na poznaniu Aten. Natomiast osoby, które odwiedzają stolicę Grecji po raz kolejny, szukają nowych alternatyw. Jedną z nich może być poznanie Ateńskiej Riwiery, której klimat porównuje się do luksusowych wysp Śródziemnomorza.

Wyrafinowanym sercem tego obszaru jest słynna Glyfada. Położona nad brzegiem morza (zaledwie pół godziny jazdy samochodem lub 45 minut tramwajem od centrum Aten), ma do zaoferowania piaszczyste plaże, eleganckie restauracje oraz rzędy ekskluzywnych sklepów. Przytulające się do wybrzeża Morza Egejskiego miasto jest uważane za jedno z najlepszych miejsc do egzystencji w tej części świata. Dzięki intensywnemu rozwojowi, który dokonał się tu w ciągu kilku ostatnich dekad, Glyfada stała się niezwykle popularna zarówno wśród Greków, jak i wśród cudzoziemców. Działa tu wiele luksusowych hoteli, barów, kawiarni oraz znanych klubów, a malowniczo położone na nabrzeżu tawerny rybne i eleganckie restauracje cieszą się międzynarodową sławą. Ponadto wzdłuż wybrzeża znajdują się płatne jak i bezpłatne plaże, będące dogodnym miejscem zarówno do pływania, jak i romantycznych spacerów w świetle księżyca.

fot: moregreece.com

Historia

W czasach starożytnych teren ten nosił nazwę Aixoni (Αἰξωνή) i był najprawdopodobniej niewielką osadą portową. Jej ślady odnaleziono podczas rozbudowy hotelowego obiektu Asteria Glyfadas; archeolodzy odkryli między innymi starożytny cmentarz, prehistoryczne zabudowania nabrzeżne oraz grobowce z czasów wczesnochrześcijańskich. Na tym samym obszarze znaleziono również naczynia ceramiczne, figurki oraz obsydianowe ostrza, dokumentujące rozwój gospodarczy i życie religijne antycznej społeczności. Ponadto obok hotelu Antonopoulos archeolodzy odsłonili ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki. Możemy przypuszczać, że wybór miejsca na rozbudowę świątyni nie był przypadkowy. Kościół miał upamiętnić fragment wybrzeża, gdzie dwa tysiące lat temu wyszedł na ląd stały święty Paweł, a następnie skierował się stąd do Aten.

Choć dziś trudno w to uwierzyć, to w początkach XX-go wieku Glyfada była gęsto porośniętym piniami obszarem, który służył Ateńczykom do polowania. W okolicy znajdowały się zaledwie dwie budowle: kaplica ku czci św. Konstantyna oraz mała karczma, stanowiąca schronisko dla myśliwych. Kroniki podają, że w 1920 r. utworzono tu niewielkie przedmieście, zamieszkane początkowo przez 173 osoby. Na ich potrzeby wykopano wówczas studnię, od której zaczerpnęła swą współczesną nazwę cała okolica; pochodząca stamtąd woda miała „słonawy” smak i była nazywana w języku greckim γλυφό (glifo).

Wydarzenia w 1923 roku nazywane „wymianą mniejszości religijnych pomiędzy Grecją a Turcją” spowodowały, że osiedliły się tu chrześcijańskie rodziny, które przybyły z Azji Mniejszej. Po dynamicznym wzroście liczby ludności w roku 1926, Glyfada stała się oficjalną gminą czyli rozpoczęła funkcjonowanie jako jednostka miejska, podlegająca konkretnej administracji terytorialnej. Według spisu z 1928 r. mieszkało tu już 1691 obywateli, a sława tej okolicy zaczęła zataczać coraz szersze kręgi. Przyczyniło się do tego atrakcyjne położenie, które przyciągało inwestorów budujących hotele, łaźnie oraz nadmorskie ośrodki wypoczynkowe. Na wzrost znaczenia Glyfady wpłynęła także grecka rodzina królewska, która spędzała tu czas letniej kanikuły. Jeszcze przed wojną ich obecność przysłużyła się popularności do tego stopnia, że liczba przyjeżdżających tu letników przekraczała 10 000 osób.

Amerykański sen

Natomiast po wojnie, kiedy to ulokowano na obrzeżach dzielnicy amerykańską bazę wojskową, okolica ta zaczęła nabierać prawdziwie zachodnich kształtów. Większość cudzoziemskich żołnierzy mieszkała wówczas w strefie przybrzeżnej, a Amerykanie stali się katalizatorem rozwoju powojennej Glyfady. To oni dyktowali trendy, napędzali handel, budowali obiekty sportowe czy zachęcali do aktywności fizycznej. Goście wpłynęli na wielopoziomowe zmiany – począwszy od kulinarnych gustów, poprzez urządzanie domów aż po nocną rozrywkę. To ich upodobania przyczyniły się również do tego, że na szeroką skalę zaczęło sięgać po Coca Colę czy otwierać restauracje typu fast food, w których stoliki zapełniały się zwłaszcza w godzinach nocnych. I nawet jeśli z początkiem lat 90-tych ubiegłego wieku po amerykańskich gościach pozostało już tylko wspomnienie (a także jedyny w tej części świata ośrodek golfowy), to sama okolica wciąż wyróżnia się kosmopolitycznym charakterem, który niektórzy porównują do Los Angeles.

fot: kathimerini.gr

Warto również odnotować, że z początkiem lat 50-tych ubiegłego wieku na obrzeżach Glyfady rozpoczęły się starania otwarcia ateńskiego lotniska, które mogłoby przyjmować i obsługiwać międzynarodowe połączenia. Po uruchomieniu terminalu wzrosła znacząco nie tylko liczba zagranicznych gości, ale również liczba lokalnej populacji. Zmiany te przyczyniły się do ogromnego rozwoju inwestycji o charakterze mieszkalnym i turystycznym. Oprócz nowych domów i hoteli, w przestrzeni nadmorskiej wyznaczono także plaże i mariny. Przez 60 lat funkcjonowania słynnego lotniska Ελληνικό żywotność i splendor Glyfady widać było nawet z powietrza. Międzynarodowy port lotniczy zamknięto w 2001, przenosząc terminal w okolice Spaty.

Kościół mamy i syna

Dziś architektonicznym symbolem Glyfady pozostaje nie tyle wspomnienie lotniska, co ulokowany w centrum malowniczy kościół prawosławny, który oddano pod opiekę świętym Helenie i Konstantynowi. Budowę cerkwi rozpoczęto w czerwcu 1931 roku, kiedy to zarówno mieszkańcy jak i letnicy zapragnęli modlić się w świątyni z prawdziwego zdarzenia. Inwestycja miała zostać opłacona z datek i darowizn, co niekorzystnie wpłynęło na tempo jej wznoszenia. Ostatecznie – na mocy ślubowania – przedsiębiorca Alkiviadis Tatakis wziął na siebie wszystkie koszty budowy, ukończonej w 1940 roku. Jednakże miejsce to wciąż nie mogło być użytkowane, ponieważ brakowało charakterystycznej dla prawosławia ikonograficznej oprawy. Nowy kościół stał pusty, a eucharystie – nazywane Boskimi Liturgiami – były dalej celebrowane w niewielkiej kaplicy. Kiedy w roku 1942 stary kościół zbombardowano, wierni przystąpili do finansowania wystroju ścian nowego sacrum i tak pierwsza oficjalna modlitwa odbyła się tu we wrześniu 1945 roku.

Obecnie ten najbardziej znany sakralny obiekt Glyfady pełni funkcję metropolitalną czyli jest katedrą, (nie zapominajmy, że Glyfada jest osobnym miastem). Świątynia posiada kształt rotundy, na której osadzono dużą kopułę, otoczoną czterema mniejszymi dzwonnicami. Przedstawiona wewnątrz kościoła ścienna hagiografia opowiada zarówno historie biblijne, jak i przekazuje treści ewangeliczne oraz przedstawia żywot wyniesionych na ołtarze cesarzowej Heleny i jej syna – cesarza Konstantyna Wielkiego. Znajdują się tu również relikwie żyjącej w IV wieku świętej patronki, której chrześcijaństwo zawdzięcza nie tylko fundowanie pierwszych kościołów w dawnej Palestynie, ale również odnalezienie relikwii Męki Pańskiej, w tym drzewa Krzyża Świętego.

fot. e-beez.gr

Glyfada dziś

Tak oto Glyfada stała się szykowną przestrzenią, oddaloną niewiele ponad 10 km na południowy wschód od Akropolu. Będąc obecnie centralnym punktem wschodnich peryferii Aten, swą renomę zawdzięcza doskonałemu położeniu nad samym morzem, bogatej i zróżnicowanej ofercie handlowej oraz nowoczesnej dzielnicy biznesu. Nie bez kozery określana jako serce Ateńskiej Riwiery, skupia na swoim terenie jedne z najbardziej luksusowych rezydencji nadmorskich w Europie, a także rozległe obszary nowoczesnych marin. I chociaż o Glyfadzie było głośno jeszcze przed wojną, to do wzrostu tej famy przyczyniło szczególnie jedno wydarzenie. Kiedy w 1957 roku jedna z tutejszych posiadłości stała się pierwszym greckim domem Arystotelesa Onasisa, Grecy (i nie tylko) dosłownie oszaleli na punkcie tutejszego suburbium. Wielu chciało tu zamieszkać, by z nonszalancją wzmiankować, iż … mają za sąsiada najbogatszego człowieka świata.

Dziś Villa Onasisa stoi opustoszała, natomiast środek ciężkości wyznacza dzielnica handlowa, oferująca dziesiątki zróżnicowanych kolekcji w designerskich sklepach. Ogromny wybór towarów rozmaitego sortu, a także bliskość licznych plaż i klubów nadmorskich generują również sporą liczbę turystów. To najbardziej komercyjne z ateńskich przedmieść jest również domem dla milionerów i gwiazd muzyki pop. Często porównywane do Beverly Hills, kusi luksusem butików, stylowymi, zatopionymi w zieleni kawiarniami czy popularnymi klubami muzycznymi.

fot. e-beez.gr / greece-is.com

Z drugiej strony można tez napisać, że Glyfada jest otwartym centrum handlowym międzynarodowych i greckich sieci odzieżowych oraz sklepów obuwniczych, z licznymi przystankami tramwajowymi i barami szybkiej obsługi. Klimatyczne i bardziej zielone uliczki Glyfady prezentują aurę kosmopolitycznej wioski i ciągle zmieniającą się karuzelę nowych smaków i marek. Charakter przedmieścia jest również naznaczony obecnością rodzin, które mieszkają tu od wielu pokoleń, kiedy jeszcze Glyfada była skromnym nadmorskim osiedlem, czyli na długo przed tym, jak linia tramwajowa połączyła ją z Placem Syntagma i Pireusem.

Plaże Glyfady

Nad brzegiem morza w obrębie Glyfady rozciąga się piaszczysty i drobnokamienisty pas łatwo dostępnych publicznych plaż, nierzadko z bezpłatnymi parasolami. Z centrum Aten bez problemu można do nich dotrzeć korzystając z komunikacji miejskiej (tramwaj lub autobus). Podobno najlepsze miejsce na wypoczynek to trzecia zatoka. Część tutejszego nabrzeża została także zamieniona w zorganizowane ośrodki wypoczynkowe, a opłata za wejście gwarantuje standardowo dostęp do leżaków, toalet i przebieralni. Na tutejszych plażach wypoczywa zwykle bardzo wiele osób, dlatego też trudno tu o kameralny i intymny nastrój. W poszukiwaniu względnego spokoju niektórzy udają się do modnego i dość kosztownego Asteras Beach Resort. Jest to długi, prywatnie zagospodarowany odcinek piaszczystego wybrzeża, podzielony na oddzielne ośrodki wypoczynkowe z parkingiem i całodziennymi ofertami, w tym Balux Pool Seaside (z basenem tylko dla dorosłych i barem na plaży) oraz elegancką kawiarnią-restauracją Ark.

fot. kleise.gr

Zabawa rodzinna

Przez cały rok w weekendy Glyfada jest popularną destynacją dla rodzin z dziećmi. Tutejsza oferta nie zapomina o najmłodszych, z myślą o których stworzono nawet nocny park zabaw. Mamy więc kawiarnie i centa, gdzie dzieci poznają słynną filozofię hygge czyli duńską „teorię szczęścia”, mając do swej dyspozycji zalany światłem aneks z bezpłatnymi miejscami do kreatywnych zabaw, warsztatami artystycznymi i rzemieślniczymi oraz wakacyjnymi seminariami w języku angielskim. Są tu również miejsca, gdzie oprócz kawiarni znajdziemy kilkanaście torów do gry w kręgle, miękki plac zabaw, a nawet sezonowe, małe lodowisko. W parkach przygód przy placu Chariton podczas zabawy na świeżym powietrzu można korzystać z atrakcji liniowych, wspinaczkowych piramid, ramp – a wszystko w otoczeniu mnóstwa zieleni i stołów piknikowych. Nie brakuje także bardziej nowoczesnych miejsc, do których należy chociażby ogromne centrum rekreacji w kompleksie Asteras, które pomyślało o dzieciach i młodzieży lubiących bezruch i przygotowało dla nich … komputerowe zatoki wypełnione wielkimi poduszkami. Natomiast w Archelon Sea Turtle Rescue Centre (Centrum Ratowania Żółwi Morskich) dzieci mogą odwiedzić ranne żółwie, które są tu pielęgnowane i przywracane do zdrowia.

Targ uliczny Laiki

Doskonale wiemy, że stałym elementem życia w Grecji są cotygodniowe targi. Podobno tak zwane laiki – które odbywają się także w obrębie Glyfady – są jednymi z najpopularniejszych i najlepiej zaopatrzonych bazarów na obszarze ateńskiej metropolii. Zainteresowani przyjeżdżają, by szukać tu najświeższych produktów sezonowych i najlepszych okazji dnia. Należą do nich ogromne oliwki Kalamata, pęczki świeżych ziół czy też rzekomo stylowe kaftany, doskonale na popołudniowe, nadmorskie spacery. Jak to zwykle na greckich targach bywa, przed zakupem można spróbować prawie wszystkiego. Stali bywalcy wiedzą, że warto wybrać się tam wcześnie rano, aby uniknąć upału, lub około godziny 13, kiedy kramarze zaczynają sprzedawać wszystko dużo taniej.

Epilog

Nie wykluczamy, że kto raz przyjedzie i zobaczy Glyfadę, nie będzie chciał stąd wyjeżdżać. Nie będzie więc łatwo o Glyfadzie zapomnieć. Bez wątpienia okolica ta jest szalenie urokliwą, zwłaszcza, że oferuje nam ogrom zaspakajających różne gusta atrakcji. Do centrum Glyfady dojedziemy bez przeszkód tramwajem. Wystarczy krótka podróż, by znaleźć się w prawdziwie wyrafinowanym świecie. Oczywiście, korzystanie z niego kosztuje, ale zasmakowanie od czasu do czasu luksusu uczyni naszą egzystencję po prostu ciekawszą i lepiej przyprawioną. Nawet jeśli będzie to popołudniowy czy weekendowy spacer nad brzegami pięknego Morza Egejskiego z zabudową Glyfady w tle.

fot. Sven Hansche / shutterstock

Katarzyna Jakielaszek