Dym z pożaru lasu w północno-wschodnim Koryncie pokrył grecką stolicę Ateny i dotarł również do odległych wysp na Morzu Egejskim. Zapach palonego drewna wypełnił powietrze w greckiej stolicy, która była również pokryta żółtawoszarą chmurą.

Wpływała ona na widoczność, a także pokrywała Akropol. Silne wiatry przenosiły dym nie tylko do Aten oddalonych o około 100 km od miejsca pożaru, ale także na Cyklady i niektóre wyspy Dodekanezu.

Pożar rozpoczął się w środę wieczorem w rejonie Schinos w północno-wschodnim Koryncie, niedaleko miejscowości Loutraki. Niestety szybko wymknął się spod kontroli z powodu silnych wiatrów, które osiągnęły moc 6-7 w skali Beauforta wczesnym czwartkowym wieczorem.

W okolicy walczy z pożarem lasu ponad 180 strażaków i kilka samolotów zrzucających wodę, jednak front pożaru rozciąga się na ponad 10 km.

Sześć wiosek i dwa klasztory zostały ewakuowane jako środek zapobiegawczy. Ochrona ludności nakazała ewakuację i wysyłała wiadomości SMS na numer alarmowy <112>.