fot. Puchar Świata w Katarze 2022 | Sergio Rangel/Shutterstock

Ostatnio pojawiły się doniesienia, że zorganizowany zostanie oficjalny przetarg na organizację mundialu 2030 przez Grecję wspólnie z Arabią Saudyjską i Egiptem. Innymi potencjalnymi kandydatami są: Hiszpania, Portugalia, Ukraina i Argentyna, Urugwaj, Chile, Paragwaj.

Ze względu na zmiany w formacie turnieju, w którym weźmie udział 48 drużyn, gdzie potrzeba od 12 do 16 stadionów na ponad 40 000 miejsc, w najbliższych dziesięcioleciach będziemy świadkami takich propozycji, w których 2-4 kraje będą ze sobą współpracować, aby zostać gospodarzem mundialu. Pierwsze współorganizowane Mistrzostwa Świata będą miały miejsce w 2026 roku (USA, Kanada, Mexico).

Czy zatem Polska ma szansę w przyszłości zorganizować mundial z innymi krajami? Tak, jeśli urzędnicy PZPN i kolejne rządy będą miały ambicję, aby wykorzystać taką szansę. Biorąc pod uwagę czynniki geograficzne i liczbę stadionów, dobrym scenariuszem organizacji przez Polskę mistrzostw świata w 2034 lub 2038 roku byłaby współpraca z Turcją i Ukrainą. Byłoby to możliwe tylko wtedy, gdyby Turcja nie zorganizowała EURO 2028 i kandydatura Hiszpanii, Portugalii, Ukrainy nie wygrałaby na organizacji Mistrzostw Świata 2030.

Pięć stadionów w Polsce (Warszawa, Chorzów, Gdańsk, Poznań, Wrocław), dwa stadiony na Ukrainie (Kijów, Charków) i siedem stadionów (Stambuł 4, Bursa, Konya, Trabzon), wszystkie wybudowane w XXI wieku o pojemności ponad 40000, wystarczy na ciekawy wybór, który pod względem geograficznym przypomina kandydaturę Grecji, Egiptu i Arabii Saudyjskiej (Morze Śródziemne i Morze Czerwone łączące te kraje, Morze Czarne łączące Turcję z Ukrainą i Polską).

Inną dobrą opcją dla Polski mogłaby być współpraca z Włochami i Austrią, ale Włosi mają mniej nowoczesne stadiony, o pojemności 40 000, niż Turcja. Nie wspominając o tym, że ewentualna kandydatura Francja-Włochy wydaje się bardziej logiczna w przyszłości.

Z geograficznego punktu widzenia kandydatura Polski, Ukrainy, Węgier, Rumunii miałaby sens, gdyby nie mała liczba stadionów. We wszystkich tych krajach trzeba by wybudować od 3 do 5 stadionów, które miałyby minimalną pojemność 40 000. Ktoś mógłby zapytać, dlaczego nie zaproponować kandydatury Niemcy-Polska? Z prostego powodu, że Niemcy mają potencjał do samodzielnego zorganizowania mundialu, mając już 16 wielkich stadionów. Nie potrzebują innego kraju do wspólnej organizacji, a ponadto zorganizują EURO 2024 i planują zorganizować Olimpiadę 2036 w Berlinie, co oznacza, że wykażą zainteresowanie zorganizowania mundialu dopiero po 2042 roku.

Za dwa lata dowiemy się, kto zorganizuje mundial w 2030 roku. Wtedy mielibyśmy jasny obraz, czy Polska może być potencjalnym kandydatem na współorganizatora mundialu. Na pewno byłaby to wielka szansa na rozpropagowanie marki Polski na świecie, ale tylko wtedy, gdyby w PZPN i w Ministerstwie Sportu znaleźli się właściwi ludzie, którzy uwierzą i poważnie potraktują ten pomysł.

Miltiades Varvounis