Dynamiczny niż o nazwie Ianos (Cassilda) nabiera siły nad Morzem Jońskim. Według greckich meteorologów jeszcze dziś ma przeistoczyć się z burzy śródziemnomorskiej w Śródziemnomorski Cyklon Subtropikalny (MTLC), czyli medigan.

Układ Ianos (Cassilda) wkroczył już nad Morze Jońskie i zgodnie z oczekiwaniami, ma skierować się na wschód. Grecka służba meteorologiczna nadała mu imię Ianos/Janos. Z kolei włoska Cassilda. Medigan może spowodować poważne szkody na zachodzie Grecji, głównie na wyspach Kefalonia i Zakynthos. Silny wiatr odczują jednak mieszkańcy praktycznie całej zachodniej i południowej części kraju. Zagrożeni są także przebywający tam turyści!

O godzine 13:00 czasu greckiego Ianos znajdował się około 200 kilometrów na południowy zachód od wyspy Zakynthos i 230 kilometrów na południowy wschód od najbliższej części włoskiego wybrzeża. Aktualnie mija od wschodu Sycylię i powoli się intensyfikuje na wodach Morza Jońskiego. Tam też pozostanie jeszcze przez około dobę. Cyklon skręca bowiem na wschód, ku wyspom Kefalonia i Zakynthos, gdzie dotrze jutro (18.09) nad ranem.

Modele pogodowe różnie interpretują trasę i siłę układu. Według modelu ECMWF – wiodącego, europejskiego modelu pogodowego, uderzenie ma nastąpić nad ranem w piątek w Kefalonię. Z kolei regionalny model ICON-EU wskazuje na dotarcie układu później – koło południa, oraz na niższe ciśnienie w oku mediganu, a więc i na silniejszy wiatr. Uderzenie oznacza jednak moment kulminacyjny burzy, czyli dotarcie jej oka nad ląd. Skutki silnego wiatru Grecy odczują jeszcze dzisiejszego popołudnia.

Ianos zmierza do Grecji!

Układ ma przynieść wiatr ciągły wiejący z prędkością nawet 120 km/h. Porywy mogą miejscami osiągać przeszło 210 km/h. Układ osiągnąć może bowiem siłę huraganu 1. kategorii. Ciśnienie w jego oku może spaść nad ranem w piątek do zaledwie 974 hPa. Fale sztormowe jakie uderzą w Zakynthos i północno-zachodni Peloponez mogą mieć nawet 6 metrów. Najmocniej medigan odczuje jednak Kefalonia, gdzie prognozowane są najsilniejsze porywy wiatru, oraz nawalne i długotrwałe opady deszczu, połączone z burzami. W niecałe dwie doby miejscami spadnie ponad 230 mm deszczu. Taka ilość niemal na pewno spowoduje powodzie błyskawiczne i osunięcia ziemi. Szczególnie groźne będą one w górskim terenie, którego na Peloponezie nie brakuje.

Ianos po uderzeniu w Kefalonię nieco osłabnie, ale nadal ma nieść nawalne opady deszczu, burze i miejscami silny wiatr, przekraczający nad lądem 100 km/h. Z burzami związane mogą być także opady gradu, zjawiska downburst i niszczące porywy wiatru, a nawet trąby powietrzne, bądź trąby wodne na wodach Morza Jońskiego. Silny wiatr wystąpi głównie na terenach górskich kontynentalnej Grecji. Zależnie od ostatecznej trasy układu, silny wiatr dotrzeć może także do Koryntu, czy Aten. Bez względu jednak na trasę układu, intensywne opady i burze wystąpią także na południowym zachodzie basenu Morza Egejskiego, także w stołecznym regionie Attyka. Również tam możliwe są podtopienia i miejscami lawiny błotne.

Ianos ma od piątkowego popołudnia szybko słabnąć. Prawdopodobnie jeszcze przed nocą zostanie zdegradowany do burzy śródziemnomorskiej. Prognozy modelu ICON przewidują praktycznie zanik układu już w sobotę popołudniu. Model ECMWF z kolei widzi powolne słabnięcie mediganu u zachodnich brzegów Peloponezu. Związane z nim burze i sztorm mają osiągnąć Kretę – głównie zachodnią i południową, w niedzielę. System będzie jednak stopniowo słabnąć i ostatecznie ulegnie rozpadowi, zależnie od prognozy, w poniedziałek rano lub wieczorem, najpewniej na Morzu Kreteńskim, lub już nad lądem, na zachodzie Egiptu.

Czym są medigany?

W przeciwieństwie do huraganów, medigany mogą formować się nad wodą o temperaturze niższej niż 26 stopni. Mogą pojawiać się przez cały rok, jednak najczęściej notuje się je między wrześniem a styczniem. To właśnie ten okres nazywany jest nieformalnie sezonem mediganów. Pojawiają się jako efekt wystąpienia niżu górnego, bądź odciętego niżu dolnego nad akwenem Morza Śródziemnego. W tym drugim przypadku często niestabilność, konieczna do powstania konwekcji (burz) w rejonie mediganu związana jest z jednoczesnym napływem chłodnej masy powietrza. Podobnie jak u huraganów, również medigany powstają przy uskokach wiatru w dolnej troposferze.

Ich rozmiar i siła zależy od charakterystyki Morza Śródziemnego. Największe z tych układów mają po 300 kilometrów średnicy. Mogą trwać od 12 godzin do nawet ponad 5 dni. Nie są jednak silne – zazwyczaj niosą wiatr poniżej, lub tuż za granicą 1. kategorii w skali Saffira-Simpsona. Są więc na pograniczu burzy tropikalnej i słabego huraganu. Niestety, podobnie jak ich atlantyckie, czy pacyficzne odpowiedniki, niosą silne sztormy, nawalne opady deszczu, burze i niszczący wiatr. Wybrzeże Morza Śródziemnego jest również gęsto zaludnione, w wielu miejscach górzyste. Szkody związane z opadem i sztormem są więc tam dotkliwe.

Od końca lat ’40 XX wieku wystąpiło ponad 100 mediganów. Rocznie formują się jeden lub dwa, choć bywały intensywniejsze lata.

Robert Marcinowicz
Źródło:incusmeteo.com