foto: Giovanni Dall'Orto
foto: Giovanni Dall'Orto

W poprzednim odcinku poznaliśmy Grecję Mykeńską, której najbardziej znanym wydarzeniem, była Wojna Trojańska. Wkrótce po niej ten świat odszedł w przeszłość

Podobnie jak państwo Hetytów i Miasta na Bliskim Wschodzie, mykeńskie polis Grecji upadły około 3200 lat temu, czyli na 700 lat przed złotym wiekiem Aten! Między z rozkwitem kultury mykeńskiej, a Grecją Klasyczną minie aż 700 lat! Mamy więc w podręcznikach do historii sporą dziurę. Tak jakby kilka wieków po prostu zniknęło z dziejów Grecji. A to Grecja zniknęła z mapy cywilizowanego świata. Zanim opowiem o tym, co się przez te 700 lat działo w Grecji, kilka słów o przyczynach tej katastrofy cywilizacyjnej, zwanej apokalipsą Egejską. Odpowiedź jest bardzo prosta, bo najzwyczajniej nie wiemy co wywołało upadek ośrodków cywilizacyjnych w naszej części basenu Morza Śródziemnego. Teorii jest kilka, ale żadna na tyle pewna by się zdecydowanie wybić. Najpopularniejsze to najazdy albo susza, albo najazdy wywołane suszą. Archeolodzy odkryli, że po 1200 rokiem p.n.e. większość miast Azji Mniejszej, Bliskiego Wschodu i Grecji uległy zniszczeniu. W samej Grecji upadła większość polis, a straty ludności sięgnęły 90%. Wtedy upadły Teby, uznawane za pierwsze miasto Grecji, Mykeny, Pylos, a cywilizacja cofnęła się niemal do epoki kamienia. To co jest pewne, to fakt, że w tym okresie doszło do wędrówek ludów, o czym informują nas ocalałe zapisy Egipcjan. Egipcjanie mieli taki dobry zwyczaj wykuwania najważniejszych wydarzeń na ścianach swoich świątyń i pałaców, albo zapisywania ich na papirusie, który w tamtym klimacie utrzymuje się kilka tysięcy lat. Egipskie zapiski informują nas o kilku najazdach, których celem było, nie tyle splądrowanie kraju, co osiedlenie się w nim. Najeźdźcy przybywali z całym dobytkiem i z rodzinami. Jaki z tego wniosek? Widocznie w miejscu, w jakim przebywali do tej pory nie dało się już żyć.

foto: Christian Arnidis

Tutaj nasuwają się dwie przyczyny. Albo ktoś na nich napadł i zajął ich ziemie, albo z powodów naturalnych ich pola nie były już w stanie ich wyżywić. Upadły miasta Grecji, Azji Mniejszej i Bliskiego Wschodu. Egipt się obronił, z trudem odpierając najazdy przez wiele lat. Bardzo ciekawe wnioski pojawiły się w czasie wykopalisk na terenie upadłych miast Mykeńskich. Otóż miasta te, nie zostały zniszczone przez najeźdźców, ale przez opuszczających je mieszkańców. Mykeńczycy postanowili opuścić Grecję i odchodząc spalili swoje miasta! To nie pasuje do niegdyś popularnej tezie o jakimś najeździe, (w starych podręcznikach czy książkach do historii, znajdziemy informację, że Kultura Mykeńska upadła przez najazdy kolejnego plemienia greckiego, czyli Dorów). Gdyby ktoś zaatakował Grecję, to po pierwsze musiałby walczyć z najlepszymi wojownikami epoki brązu, a po drugie mielibyśmy ślady zdobywania miast, a nie miasta opuszczone przez mieszkańców. Tu się musiało stać coś innego. Mocną teoria jest hipoteza o wieloletniej suszy. W epoce brązu kulka laty suszy było katastrofą. Przecież nikt nie przechowywał zapasów na lata, ani nikt nie wiercił studni głębinowych. Ludzie mogli albo czekać i umrzeć z głodu, albo wędrować na północ. Grecja się wyludniła, przerwane zostały szlaki handlowe, a nieliczne miasta jakie nie zostały porzucone, desperacko starały się przetrwać. Czas ten nazwano Wiekami Ciemnymi albo Greckim Średniowieczem. Upadek cywilizacyjny tamtego okresu, zdaje się być poważniejszy niż w Zachodniej Europie, po rozpadzie Imperium Rzymskiego. Tam przecież architektura dalej się rozwijała tworząc style romański i gotycki. Wprawdzie edukacja powszechna zamarła al pisma nie zapomniano. A w Grecji? W wiekach ciemnych w Grecji zapomniano pisma, tego wzorowanego na kreteńskim. Zapanowała architektura z suszonej cegły albo drewniana, bo nikt nie budował z kamienia, a prymitywna ceramika była ledwie zdobiona jakimiś ślaczkami czy prostymi wzorami, z których powstał charakterystyczny grecki motyw, czyli meander. Zaprzestano pokrywania też pokrywania ścian freskami.

foto: wikipedia.org

Nieliczni pozostali Grecy mieszkali w małych osadach liczących po kilkadziesiąt domów. Główne budynki tych wiosek pełniące charakter świątyni, magazynu albo siedziby wodza, były kryte strzechą. Tak było w Grecji przez jakieś 300 – 400 lat!

W późniejszym, zachodnioeuropejskim średniowieczu, po upadku Rzymu, takiej dziury nie było. Przecież kontynuowano starszą architekturę i niemal od razu na ruinach cesarstwa powstały nowe państwa germańskie. Dopiero po kilku wiekach Grecja podobnie jak i Bliski Wschód, zaczęły wychodzić z mroków średniowiecza. Odżyły szlaki handlowe, osady zaczęły się rozrastać i przekształcać w miasta i doszło w VIII wieku przed naszą erą do kilku zjawisk, które stworzyły podwaliny pod powstanie nowej cywilizacji. Cywilizacji Grecji Klasycznej, która już pewnie wszyscy doskonale znacie. Warunki do życia w Grecji stały się tak dogodne, że nastąpiła eksplozja demograficzna, której efektem była wielka kolonizacja. Porozrzucane osady zaczęły się organizować i znów tworzyć polis, czyli państwa miasta. Upowszechniła się metalurgia żelaza, choć brąz dalej przez wieki był w powszechnym użyciu. Pojawiło się nowe pismo. Pradawna wersja greckiego alfabetu jaki na co dzień widzicie w Grecji. Niedługo później pojawił się pieniądz w formie monet, którego wynalezienie przypisuje się Grekom z kolonii albo Lidyjczykom zamieszkującym Azję Mniejszą.

foto: wikipedia.org

Zmieniły się też systemy społeczne greckich polis. Jeszcze w wiekach ciemnych mamy królów czy wodzów, bardziej z nazwy, bo trudno kilka wiosek nazwać królestwem, ale z czasem tworzące się polis odeszły od monarchii. Pojawiły nam się rządy oligarchiczne, czyli systemy, w których władzę sprawują najbogatsi obywatele, z greckiego nazwani arystokratami. Wtedy tez pojawia nam się świątynie. Proszę zwrócić uwagę, że we wcześniejszych epokach nie mamy w Grecji zabytków sakralnych, ani posągów bogów! Czyżby nie istniała żadna religia? Istniała i owszem, znana nam z mitów greckich z tym, że bogom oddawano cześć w świętych gajach, jaskiniach, albo na szczytach gór, nie wznoszono jednak świątyń, a ani nie rzeźbiono ich posągów. Nad Grecją zaświtało słońce nowej cywilizacji. Tym razem nie wzorowanej na jakieś starszej, jak to było w przypadku mykeńskiej, ale rdzennej stworzonej na miejscu. Większość zjawisk jakie nam się kojarzą z Grecja Klasyczną zaczęło się właśnie w Wiekach Ciemnych. Ceramice przeszła od okresu geometrycznego przez orientalizujący do znanego nam zdobnictwa czarno czy czerwono figurowego. Posągi stawały się coraz bardziej naturalistyczne, a z początkowo skromnej drewnianej architektury powstaną nam wspaniałe świątynie z marmuru. Wypadałoby już skończyć i zabrać się za pisanie nowego odcinka, tym razem o Grecji Klasycznej, ale jest pewien temat, który chciałem tutaj, przy okazji Wieków Ciemnych omówić, czyli pismo.

foto: wikipedia.org

Skąd się wziął ten grecki alfabet i jaka jest jego rola na świecie. W VIII wieku przed naszą erą Grecy zaczęli tworzyć nowy alfabet opierając się na istniejącym już fenickim. W porównaniu do starych alfabetów hieroglificznych czy sylabicznych zwierających od kilkuset do kilku tysięcy znaków, taki prosty alfabet zgłoskowy, w którym jedna literka odpowiadała jednej głosce, wydawał się czymś wspaniałym. Dwadzieścia parę znaków i spokój. Każdy mógł się go szybko nauczyć. Ale to nie Fenicjanie dokonali tego epokowego wynalazku, tylko też wzorowali się na starszym piśmie. Alfabet fenicki powstał w oparciu o protosynajski lub protokananejski (te dwie nazwy dotyczą tego samego alfabetu odkrywanego albo na Synaju, albo w Kanaan), te zaś na egipskich hieroglifach. Czyli najpierw były egipskie hieroglify, później na ich podstawie alfabet protosynajski (protokananejski), już zgłoskowy, czyli przypomnę każda litera oznaczała głoskę. Kolejny krok to fenicki i wreszcie grecki. Grecki alfabet sobie ewoluował przez wieki, aż przyjął współczesną formę. Ale to nie koniec. Grecki alfabet stał się podstawą do stworzenia cyrylicy używanej między innymi w Serbii czy Rosji, docierając do tych krajów wraz z chrześcijaństwem. Dotarł też do Polski, tyle, że bardzo okrężną drogą. Ne terenie dzisiejszych Włoch greckiego alfabetu najpierw używali Etruskowie. Od Etrusków wzięli alfabet Rzymianie tworząc alfabet łaciński, a ten już wzbogacony o kreseczki, kropeczki czy ogonki pojawił się wraz z chrześcijaństwem w zachodniej i środkowej Europie. Tak Proszę Państwa najstarsze korzenie polskiego i greckiego alfabetu znajdziecie w Dolinie Królów nad Nilem. Grekom jednak zawdzięczamy coś więcej niż tylko przerobienie alfabetu fenickiego i upowszechnienie pisma w Europie. Grecy, po pierwsze zmienili kierunek pisania, tak że dziś piszemy od lewej strony do prawej, a nie jak na Bliskim Wschodzie od prawej, a po drugie wymyślili samogłoski! W fenickim, arabskim czy hebrajskim przecież nie ma samogłosek. Wspomniałem o Bliskim Wschodzie, bo alfabety arabski i hebrajski też pochodzą z tego samego źródła, czyli z uproszczonych na Synaju czy w Kanaanie egipskich hieroglifów. Kanaan to po prostu wybrzeża bliskowschodnie. Skoro w Grecji pojawiło się pismo, zaczęto w końcu spisywać stare opowieści i legendy, czego efektem jest między innymi Iliada i Odyseja, spisane przez Homera. Grecja wychodziła z Wieków Ciemnych w Epokę Klasyczną, na która zapraszam Was w następnych odcinkach.

Tekst: Christian Arnidis, badacz dziejów Grecji, autor przewodnika „Moja Grecja”