Widok na wzgórze Akrokoryntu w kierunku północnym / fot.wikimedia.org.

W północno-wschodniej części Peloponezu wznosi się samotne skaliste wzgórze, na której szczycie znajdował się akropol starożytnego Koryntu i najważniejsza twierdza broniąca dostępu w głąb Peloponezu przez Przesmyk Koryncki – Akrokorynt. Wysokość skały wynosi 575 metrów n.p.m., a wzniesione na szczycie mury miały długość prawie 3 km i otaczały obszar niemal 24 hektarów. Jej lokalizacja i walory obronne były tak znaczące, że fortyfikacje wykorzystywano aż do powstania greckiego w 1821 roku.

Świątynia Apollina w starożytnym Koryncie, w tle widoczna cytadela Akrokoryntu / fot. wikimedia.org.

Kilka kilometrów od na północny wschód od Akrokoryntu znajdował się starożytny Korynt, który dzięki swojemu położeniu na skrzyżowaniu szlaku lądowego z Peloponezu do Grecji kontynentalnej i morskiego z Adriatyku do Morza Egejskiego stał się jednym z najbogatszych i najważniejszych miast starożytnej Grecji. Jego dzieje i zabytki zasługują na osobny artykuł; dość wspomnieć, że fortyfikacje Akrokoryntu powstały w celu ochrony ludności i bogactw tego miasta na wypadek zagrożenia zewnętrznym atakiem. Miało to miejsce najprawdopodobniej na przełomie VII i VI wieku p.n.e, za czasów pierwszej prosperity handlowej Koryntu. Co istotne, w starożytności mury miasta łączyły się z zewnętrznym pierścieniem umocnień Akrokoryntu, tworząc jeden system obronny. Wejście do zamku znajduje się od strony zachodniej. W celu dotarcia do jego centrum należy przekroczyć trzy bramy w trzech niezależnych pierścieniach murów, których układ i położenie zależały od morfologii terenu. Starożytni budowniczowie mistrzowsko wykorzystali warunki naturalne w celu zwiększenia obronności akropolu. Jednym z najważniejszych darów natury, pozwalającym obrońcom na przetrzymanie nawet wieloletnich oblężeń były źródła słodkiej wody tryskające ze skały.

Zamek Akrokorynt z widocznymi trzema pierścieniami umocnień / fot. cognoscoteam.gr

Zamek pozostał w rękach władz Koryntu do 338 roku p.n.e., kiedy to Filip II Macedoński pokonał wojska koalicji greckiej pod Cheroneją i zawładnął niemal całą Grecją, z Peloponezem włącznie. Zainstalowany przez niego garnizon macedoński pozostał w Akrokoryncie przez ponad 100 lat. Wygnano go dopiero w 243 roku p.n.e. w rezultacie walk o niepodległość poleis greckich od Macedonii, które jednak ciągnęły się z różnym powodzeniem aż do inwazji rzymskiej na tę drugą. W 146 roku p.n.e. przyszła kolej także na Korynt, który został całkowicie zniszczony przez Rzymian. Zniszczono wtedy całkowicie umocnienia miasta, na akropolu ograniczając się jednak do punktów strategicznych, takich jak bramy i wyższe partie murów. 100 lat później, za czasów Juliusza Cezara, odbudowano zarówno antyczne miasto, jak i jego akropol, wykorzystując do tego starszy materiał budowlany.

Widok na Akrokorynt z antycznego Koryntu. Zarówno miasto jak i cytadela zostały odbudowane w czasach Cezara / fot. lifo.gr

W IV wieku Korynt wraz z całą Grecją znalazł się pod władzą Wschodniego Cesarstwa Rzymskiego (Bizancjum), a pierwsza chrześcijańska faza jego odbudowy związana jest prawdopodobnie z cesarzem Justynianem (527-565), który prowadził szeroko zakrojone prace fortyfikacyjne na terenie całego imperium. O konieczności tych prac szybko, bo na początku VII wieku, przekonali się mieszkańcy Koryntu, którzy zostali zmuszeni przez słowiańskich najeźdźców, pustoszących Bałkany w tym okresie, do opuszczenie swojego miasta i schronienia się na akropolu, osiedlając się tam na ponad 50 lat.

Od początku IX wieku w korynckim zamku rezydował dowódca temy Peloponezu – jednostki podziału terytorialnego mającej na celu organizację obrony półwyspu. Mury fortecy, wielokrotnie rozbudowywane i reperowane przez Bizantyjczyków, dwukrotnie oparły się bułgarskim atakom w X wieku, jednak w 1147 roku przez tchórzliwą postawę załogi Akrokorynt dostał się w ręce Normanów przybyłych z Sycylii pod wodzą Rogera II.

Akrokorynt. Brama trzeciego pierścienia umocnień. Wieża po lewej stronie pochodzi z okresu bizantyjskiego, a po prawej z klasycznegob / fot. viewsofgreece.gr

Zamek został wkrótce odzyskany przez Greków i w 1203 roku należał do Leona Sgurosa, miejscowego możnowładcy, który próbował uniezależnić się od władzy centralnej z Konstantynopola. W 1205 Akrokorynt został zamknięty w oblężeniu przez krzyżowców IV krucjaty, którzy obrócili się przeciwko Bizancjum zamiast walczyć w celu odzyskania Jerozolimu od muzułmanów. Oblegające nie miały sił i środków by powziąć skuteczną próbę szturmu, dlatego też zdecydowano się wziąć obrońców głodem. Po niemal czterech latach pobytu w odciętej twierdzy Leon Sguros popełnił samobójstwo skacząc konno z urwiska, co jednak nie załamało jego garnizonu, który został nawet wzmocniony przez siły Michała Angelosa z Epiru. Ostatecznie zamek poddał się jesienią 1210 roku po 5 latach oblężenia i wzmocnieniu oblegających sił. Mimo to dowódca obrońców Teodor Angelos zdołał zbiec do Argos z całym skarbcem.

Ołowiana pieczęć Leona Sgourosa, przerys / fot. wikimedia.org.

W kolejnych latach zamek stanowił część łacińskiego księstwa Achai rządzonego przez Godfryda de Villehardouin, a nawet mieścił jego mennicę. Następca Godfryda Wilhelm dokonał wielu przebudów fortyfikacji w celu wzmocnienia ich walorów obronnych. Na początku XIV wieku zamek przeszedł w ręce andegaweńskich książąt Neapolu, a następnie w 1358 został oddany florenckiemu bankierowi Niccolo Ajaccuoli, którego dziedzicem był Nerio. Bartolomea, niezrównanej urody córka tego ostatniego, została żoną bizantyjskiego despoty Morei Teodora I. Miała ona tylko młodszą siostrę, co dawało jej widoki na ogromny spadek. Niestety, stosunki teścia z zięciem pogorszyły się w kolejnych latach i ostatecznie po śmierci Akrokorynt przypadł w testamencie młodszej córce Neria. Mimo to, po krótkich utarczkach zbrojnych, w 1395 roku zamek wszedł w posiadanie despoty, przechodząc po 200 latach z powrotem w ręce Greków.

Dwugłowy orzeł – symbol dynastii Paleologów / fot. wikimedia

W 1396 pięćdziesięciotysięczna armia turecka złupiła Peloponez i wycofała się do Tesalii uwożąc łupy i tysiące jeńców, a także siejąc strach w sercu bizantyjskiego despoty. Gdy w 1399 roku Joannici złożyli mu propozycję zakupu Akrokoryntu, twierdzy położonej na szlaku ewentualnych inwazji tureckich, Teodor Paleolog zaakceptował transakcję i wiosną 1400 roku zamek przeszedł w posiadanie Szpitaliników, którzy od razu przystąpili do naprawy murów.

Gdy w 1402 armia mongolska pod wodzą Tamerlana zdruzgotała Turków w bitwie pod Ankarą zachwiała się dotychczasowa równowaga polityczna i Teodor zaczął żałować oddania Koryntu w ręce łacinników. W 1404 roku jako spadkobierca położonej po drugiej stronie Zatoki Korynckiej Salony przekazał ją Joannitom w zamian za odzyskanie Akrokoryntu.

Zamek Joannitów na Rodos. Ich ekspansja na Peloponez nie trwała długo / fot. madeingreece.news.

W 1458 roku po trzymiesięcznym oblężeniu armia Mehmeda II zdobyła zamek, w tym samym roku wcielając despota Morei do Imperium Osmańskiego. Znaczenie korynckiej twierdzy od tego czasu podupadło i służyła ona raczej podporządkowaniu i kontroli lokalnej ludności aniżeli obrony przed wrogiem zewnętrznym. Jej nowy garnizon stanowiło 400 janczarów. W czasach panowania tureckiego akropol cały czas spełniał funkcję miasta, choć osadnictwo wróciło też na miejsce starożytnego Koryntu. Na wzgórzu chrześcijanie i muzułmanie żyli oddzielnie, ci pierwsi za drugim pierścieniem murów, ci drudzy za trzecim. W tym okresie znajdowało się tam ok. 5 kościołów i 4 meczety, jednak większa część zamku była opuszczona i stanowiła siedlisko zajęcy, lisów i szakali.

Obszar otoczony murami był ogromny i często jego część stanowiła siedlisko dzikich zwierząt / fot. corinth-museum.gr

W 1687 Wenecjanie przejęli kontrolę nad zamkiem, który utrzymali aż do 1715 roku. W 1711 dostosowano system obronny wzgórza do walki z użyciem artylerii i tym samym zakończono wszelkie prace fortyfikacyjne; mury uzyskały obecny wygląd. Równocześnie wewnątrz wzniesiono rozmaite budowle konieczne do utrzymania armii, takie jak koszary, cysterny na wodę i magazyny. Po odzyskaniu zamku przez Turków ludność została przesiedlona na nizinę, a zamek zaczął z wolna popadać w ruinę. Mimo to załoga wojskowa stacjonowała tam do 26 października 1823 roku, kiedy to osmański dowódca poddał fortecę powstańcom greckim.

XIX-wieczna rycina przedstawiająca wzgórze Akrokoryntu / fot. offlinepost.gr.

Ponad dwa i pół tysiąca lat historii Koryntu i jego cytadeli odcisnęło na dominującym nad miastem wzgórzu swoje niezatarte piętno. Starożytni Grecy, Macedończycy, Rzymianie, Bizantyjczycy, Krzyżowcy, Joannici, Wenecjanie i Turcy, wszyscy zostawili w Akrokoryncie swój ślad rozbudowując i naprawiając fortyfikacje, które wcześniej zdobywali. Przesiąknięta historią atmosfera zamku, imponujące, zachowane na kilkanaście metrów wysokości mury, wieże i bramy, a także widok rozciągający się na kilkadziesiąt kilometrów w każdym kierunku czynią z Akrokoryntu miejsce unikatowe i obowiązkowy punkt do odwiedzenia na mapie Peloponezu.

Widok z Akrokoryntu / fot. depositphotos.com

tekst: Dominik Stachowiak

Bibliografia:
Κουμούση, Α., Ακροκόρυνθος, ΤΑΠΑ, Αθήνα 2010.
Runciman, S., Zapomniana stolica Bizancjum. Historia Mistry i Peloponezu, Rebis, Poznań 2013.