Od wieków wiadomo, że polityka i decydowanie o losach państwa były domeną mężczyzn. Wiadomo też, że w historii świata, dzięki kobietom, żonom władców, udawało się niejednokrotnie uniknąć wielkich tragedii ( np. Święta Elżbieta Królowa Portugalii z XIII w.) lub też za ich przyczyną dochodziło do wojen (np. Helena Trojańska). Wiele kobiet sprawowało władzę w państwach – Kleopatra, hiszpańska Królowa Izabela, czy polska Królowa Jadwiga – dowodząc, że kobieta potrafi rządzić krajem. Zawsze jednak, to głównie mężczyźni, piastowali najważniejsze role w państwie, zajmowali najbardziej intratne stanowiska, decydowali o podatkach, prowadzili armie do bitew i dzielili wojenne łupy. Rola kobiety od wieków sprowadzała się więc głównie do prowadzenia domowego ogniska, bez prawa do decydowania o sprawach dotyczących rozwoju społeczności lokalnej, czy też państwowej. Nawet rozpad monarchistycznych ustrojów państw nie spowodował nagłej zmiany w postrzeganiu roli kobiety, w współczesne systemy prawne wciąż pomijają kobiety w udzielaniu prawa do kandydowania w wyborach (głównie w krajach arabskich czy dawnych koloniach europejskich), dlatego prawo wyborcze kobiet to, na całym świecie, temat dość świeży.

Choć grecka demokracja jest najstarszą na świecie, kobiety w tym kraju musiały długo walczyć o swoje prawa. Dopiero w dniu 28 maja 1952 r., po wielu dziesięcioleciach zmagań, greckie kobiety w końcu uzyskały prawo do kandydowania w wyborach parlamentarnych. Nie dało ono jednak Greczynkom gwarancji równouprawnienia – ustanowienie zasady równości płci w Konstytucji z 1975 r. zajęło ponad dwadzieścia lat. Długo też kobiety w Grecji musiały czekać na swoją reprezentantkę na stanowisku głowy państwa – w 2020 r., sędzia Katerina Sakellaropoulou została pierwszą kobietą prezydentem Grecji. Sama opisuje swoją nominację na pięcioletnią kadencję słowami: „Dla mnie to uhonorowanie zarówno wymiaru sprawiedliwości, jak i wszystkich współczesnych Greczynek”.

Prezydent Katerina Sakellaropoulou przed grecką flagą na Akropolu. fot: Facebook.com/KateSakellaropoulo

A jak przebiegała droga Greczynek do równouprawnienia?

Kobieta, która zapoczątkowała walkę greckich kobiet o równe prawa, została nazwana pierwszą feministką w kraju, Kallirhoe Parren (1861–1940). Zakładając pierwszą gazetę dla kobiet, Efimeris ton Kyrion (Women’s Journal) w 1887 r., Parren zasadniczo zainicjowała ruch feministyczny w Grecji. Ściśle współpracowała z europejskimi i amerykańskimi ruchami kobiet na rzecz równych praw kobiet, w tym prawa do głosowania. Jako pierwsze Europejki prawo do głosowania uzyskały Finki w 1906 roku. W 1918 roku prawo wyborcze uzyskały również kobiety w Austrii, Niemczech, w Związku Radzieckim, a także w Polsce. W 1928 prawo do głosowania kobiet wprowadzono w Wielkiej Brytanii. Póżniej niż w Grecji takie prawo otrzymały kobiety w Szwajcarii w 1971 roku, za wyjątkiem jednego z kantonów, w którym mogą głosować od 1990 roku, następnie w 1976 roku w Portugalii, a w 1984 – w Liechtensteinie.

Przed 1930 r. Pomysł głosowania kobiet w Grecji był wyśmiewany, a w ówczesnych gazetach redaktorzy sarkastycznie sprzeciwiali się prawu kobiet do głosowania. Pojęcie kobiety oddającej kartę do głosowania uznano za niebezpieczne i należy go unikać. Głównym argumentem przeciwko prawu do głosowania było to, że kobiety były histeryczne, nielogiczne i nieprzewidywalne, kiedy miały okres, a ponieważ cykl menstruacyjny wszystkich Greczynek nie był zbieżny, „jaka byłaby data wyborów?” jak napisał jeden redaktor. Tak więc, w 1930 r. Greckie kobiety otrzymały prawo do głosowania, ale pod dwoma warunkami: musiały być starsze niż 30 lat i powinny ukończyć szkołę podstawową. Ten ostatni był przywilejem, który miał wówczas niewiele z nich. Po raz pierwszy greckie kobiety skorzystały z prawa do głosowania w wyborach lokalnych w dniu 11 lutego 1934 r. Jednak w katalogach wyborców w Atenach zarejestrowano jedynie 2655 kobiet i tylko 439 z nich poszło do urn. W tym czasie wiele kobiet z wyższych klas społecznych uważało, że głosowanie im nie przystoi. Wybitna aktorka Marika Kotopouli nie chciała głosować, ponieważ – jak mówiła – głosowanie dotyczyło tylko brzydkich kobiet i tych, które nie chciały rodzić dzieci.

Do tematu prawa kobiet do głosowania powrócono dopiero po drugiej wojnie światowej i greckiej wojnie domowej. Wreszcie, prawo wszystkich kobiet do głosowania w wyborach parlamentarnych i prawo do startowania w wyborach zostało przyznane 28 maja 1952 r. Jednak kobiety nie poszły do urn w listopadzie tego samego roku, ponieważ katalogi wyborców nie zostały zaktualizowane.

W 1953 r. w uzupełniających wyborach, w Salonikach, wybrano pierwszą kobietę. To Eleni Skoura z partii Hellenic Alert, która wraz z Virginią Zanną z Partii Liberalnej były pierwszymi kandydatkami na stanowiska parlamentarne.

W następnych wyborach 19 lutego 1956 r. Lina Tsaldari z Narodowej Rady Radykalnej (ERE) i Vaso Thanasekou z Unii Demokratycznej zostały wybrane do Izby Parlamentarnej. Lina Tsaldari została pierwszą kobietą-ministrem, która przejęła Ministerstwo Opieki Społecznej w rządzie Constantina Karamanlisa. W tym samym roku na Korfu została wybrana pierwsza burmistrz Maria Desylla.

Mimo, że w Konstytucji z 1975 r. ustanowiono zasadę równości płci, na czele państwa Greckiego stoi kobieta Prezydent, wciąż odsetek kobiet w Izbie Parlamentarnej pozostawia wiele do życzenia. Z danych z 2019 roku wynika, że udział kobiet na stanowiskach parlamentarnycn to 18,7%, gdzie w Szwecji to 47,3%.

Agata Synowiec
Źródło: sansimera.gr, senat.gov.pl